Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Paliwo ze spalarni

dr inż. Krzysztof Gogola, Główny Instytut Górnictwa 
– Państwowy Instytut Badawczy
dr inż. Krzysztof Gogola, Główny Instytut Górnictwa 
– Państwowy Instytut Badawczyfot. Dawid Markysz/EDYTOR.net
7 lutego 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Spopielone odpady mogą być znakomitym źródłem paliwa przyszłości – zielonego wodoru

Wodorowe samochody i rakiety, napędzane wodorem ultraszybkie lokomotywy – tak może wyglądać świat nawet za 20 lat. Nie bez przyczyny ten powszechnie występujący we wszechświecie gaz uznaje się za bezemisyjne paliwo przyszłości: rezultatem jego spalania (utleniania) jest tylko woda. Polska od lat uchodzi za wodorową potęgę, to trzeci producent tego paliwa w Europie. Jednak nasz wodór jest „szary”, a nie „zielony”, bo urządzenia używane do jego pozyskiwania z wody – elektrolizery – najczęściej zasila energia z węgla.

Żeby wodór stał się zielony, zeroemisyjny, proces ten powinny napędzać odnawialne źródła energii (OZE). Ale gaz ten można też wytwarzać zupełnie inaczej. Główny Instytut Górnictwa – Państwowy Instytut Badawczy i firma PROTIUM P. S.A. opracowały tanią metodę pozyskiwania go z żużli oraz popiołów powstających w spalarniach odpadów. – W naszym instytucie zajmujemy się nie tylko górnictwem, lecz także szeroko rozumianą inżynierią środowiska, m.in. przetwarzaniem odpadów, staramy się domykać gospodarkę obiegu zamkniętego – mówi dr inż. Krzysztof Gogola z GIG – PIB. Odpadami i ich przetwarzaniem zajmował się też wcześniej Robert Rusyniak z PROTIUM P. S.A. – Działamy w obszarze zestalania i stabilizacji popiołów niebezpiecznych i żużli spalarnianych. Na nowy sposób pozyskiwania wodoru wpadliśmy przypadkowo. Połączyliśmy siły z instytutem i razem spróbowaliśmy opatentować nasz pomysł. Udało się – mówi przedsiębiorca.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.