Sztuczna inteligencja wymaga zarządzania. Jak uregulować korzystanie z AI i co grozi za brak nadzoru?
Fala eksperymentów z algorytmami już przeszła, a firmy coraz częściej zderzają się z konsekwencjami braku reguł, nadzoru i odpowiedzialności. To moment, w którym korzystanie z nowych narzędzi musi zostać uporządkowane, tak aby wspierało biznes, a nie było źródłem ryzyka.
Jeszcze niedawno sztuczna inteligencja była przedstawiana jako panaceum na niemal wszystkie problemy biznesowe. Miała szybko, tanio i bez większego wysiłku przekształcić firmy w sprawnie działające „perpetuum mobile”. Wystarczyło wdrożyć narzędzie, podpiąć dane i pozwolić algorytmom działać. Ten etap entuzjazmu i naiwnych oczekiwań mamy już za sobą.
Oczekiwania dotyczące AI a rzeczywistość
Rzeczywistość okazała się znacznie bardziej wymagająca. Wdrożenia AI rzadko są proste, brakuje doświadczonych specjalistów, a sporo projektów kończy się przepaleniem budżetu i frustracją. W wielu organizacjach pojawił się też chaos. Pracownicy zaczęli korzystać z własnych chatbotów i narzędzi, często darmowych i słabo zabezpieczonych. Do systemów AI trafiają dane osobowe, wewnętrzne dokumenty, strategie i informacje poufne. Jednak to, co się z nimi dzieje dalej i kto ma do nich dostęp, pozostaje poza kontrolą firmy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.