Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Zielone światło dla drugiej fali internetowej rewolucji

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

FIRMY TELEKOMUNIKACYJNE w Stanach nie mogą już ograniczać dostępu do sieci

Dostawcy usług telekomunikacyjnych nie mogą blokować przepływu danych przez naziemne sieci internetowe, a internet bezprzewodowy może podlegać ograniczeniom tylko w ściśle określonych warunkach - orzekła wczoraj amerykańska Federalna Komisja ds. Komunikacji (FCC). W ten sposób Amerykanie usankcjonowali tzw. zasadę neutralności internetu. W jej efekcie może dojść do rewolucji porównywalnej z upadkiem prasy związanym z upowszechnieniem darmowych treści w sieci.

Spór rozpoczęły wielkie koncerny telekomunikacyjne, jak Verizon i Comcast. Chciały one uzyskać prawo do blokowania przesyłu tych usług, które stwarzają konkurencję dla ich własnej działalności: telefonii internetowej czy sprzedaży filmów na zamówienie (Verizon jest też operatorem telewizji kablowej). Po decyzji FCC nie mają prawa blokować przesyłu danych.

O przyszłości usług internetowych w USA zdecydował głos przewodniczącego FCC Juliusa Genachowskiego (dwóch demokratów w radzie głosowało za nowymi przepisami, a dwóch republikanów przeciw). - Nowe regulacje uruchomią cykl masowych inwestycji w najnowsze techniki internetowe - przekonuje Genachowski.

Beneficjentami jego decyzji są przede wszystkim firmy: Google, Facebook czy Netflix. Od tej pory będą one miały pewność, że inwestując w nowe usługi internetowe, nie stracą pieniędzy, bo operatorzy telekomunikacyjni zablokują je w swojej sieci. Jako pierwszy taką blokadę próbował zastosować największy amerykański operator kablowy ComCast i to właśnie sprowokowało FCC do uregulowania zasad działania internetu.

Jego bezpośrednim konkurentem jest m.in. Netflix, który specjalizuje się w sprzedaży na żądanie filmów wideo wysokiej rozdzielczości. Z kolei Verizon nie jest zainteresowany rozwojem serwisu Google Maps, bo to ogranicza rozwój jego własnego produktu: Verizon Navigator. Facebook rozwija natomiast poprzez swój portal społecznościowy system reklam bezpośrednich, które odbierają dochody tradycyjnym klientom ComCasta - sieciom telewizyjnym.

Eksperci uważają, że wczorajsza decyzja FCC radykalnie zmieni warunki działania wielu branż usługowych, w tym telewizji, mediów, telekomunikacji, a także dystrybucji filmów wideo i kin.

- Po upowszechnieniu internetu czwartej generacji takie aplikacje jak Skype będą oferowały porównywalną jakość usług do standardowej telefonii za niższą cenę. A to wymusi na koncernach telekomunikacyjnych całkowitą zmianę modelu biznesowego - zwraca uwagę Dominik Batorski z Uniwersytetu Warszawskiego. Z kolei Google lansuje już odbiorniki telewizyjne (tzw. Google TV), które pozwalają na bardzo szybkie ściągnięcie przez sieć filmów czy audycji rozrywkowych. Mogą one poważnie zagrozić dochodom reklamowym tradycyjnych sieci telewizyjnych.

Aby utrzymać zyski, część koncernów telekomunikacyjnych stara się połączyć z tymi firmami usługowymi, które powinny skorzystać na nadchodzącej rewolucji technologicznej. ComCast zapowiedział już taką fuzję z NBC Universal. Inni nie tracą jednak nadziei, że nowe przepisy można będzie jeszcze odwrócić, oskarżając FCC przed sądem federalnym o przekroczenie uprawnień. Republikanie, którzy mają większość w Izbie Reprezentantów, zapowiedzieli, że zaproponują nową ustawę, która zwiększy prawo operatorów telekomunikacyjnych do ograniczenia usług internetowych.

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.