Google i Intel zapowiadają przełom
Google i Intel mają ogłosić, iż dokonały przełomu w dziedzinie elektroniki użytkowej i w udostępnianiu zawartości sieci w telewizji. Oczekuje się też, że w tym tygodniu wystartuje platforma telewizyjna Smart TV.
Szefowie spółek z Doliny Krzemowej podają, że podczas corocznej konferencji programistów Google I/O w San Francisco są gotowi ujawnić szczegóły porozumienia z Sony, które pozwoli udostępnić oferowane przez ich spółki serwisy internetowe w telewizorach tej marki.
Mikroprocesor Atom Intela oraz stworzony przez Google’a system operacyjny Android mają zostać w pierwszej kolejności wykorzystane do ataku internetowych gigantów na dekodery i zintegrowane usługi internetowe.
Dotychczas te firmy technologiczne nie osiągały żadnych znaczących sukcesów w dziedzinie penetracji rynku telewizyjnego. Teraz zarówno dostawcy usług internetowych, jak i producenci telewizorów zdecydowali się skorzystać na połączeniu swoich sił i rozszerzyć możliwości, jakie daje telewizja, wzbogacając ją o usługi i treści dostępne dotychczas tylko w sieci.
- Rewolucja, u której progu teraz stoimy, to największa pojedyncza zmiana w telewizji od momentu, kiedy stała się ona kolorowa - powiedział analitykom Paul Otellini, dyrektor zarządzający Intela.
Intel był pierwszą firmą, która wspólnie z Yahoo! wprowadziła widgety (aplikacje internetowe) na ekrany telewizorów, jednak od tego czasu weszło na ten rynek tak wiele firm, że jego rozdrobnienie uniemożliwiało mu dynamiczny rozwój.
- Jeśli rok temu ktoś by mnie zapytał, odpowiedziałbym, że Intel i Google, w żaden sposób nie mogą w tym zaistnieć. Jednak Intel, jak się wydaje, zdobył przyczółek na rynku i ma system operacyjny - są więc perspektywy, co daje podstawy, aby sądzić, że i Google może być w podobnej sytuacji - mówi Kurt Scherf, główny analityk w firmie badawczej Parks Associates.
Intel twierdzi, że jego najnowszy chip Atom zapewnia lepsze parametry audio i wideo oraz szersze i bardziej otwarte oprogramowanie niż konkurencja.
Obecnie firma ma niezrealizowane zamówienia na 1 mln sztuk tego chipa. Wśród klientów, którzy ustawili się w kolejce, chcąc go zainstalować w swoich dekoderach, znalazły się takie firmy, jak France Telecom i Telecom Italia.
- Aktualnie przygotowujemy się do rozpoczęcia sprzedaży na masową skalę. Nastąpi to jeszcze w tym roku - powiedział analitykom Eric Kim, szef należącej do Intela grupy Digital Home.
Oczekuje się, że Google zwróci się do swojego zespołu, który zaprojektował Androida, o stworzenie aplikacji do telewizorów, a jego oprogramowanie może zyskać dużą popularność, jeśli firma obieca producentom telewizorów udział w zyskach z reklam.
Telewizory, odtwarzacze Blu-ray i dekodery będą masowo wzbogacane o przewodowy lub bezprzewodowy dostęp do internetu, dlatego mnóstwo firm już teraz tworzy i integruje swoją ofertę domowej rozrywki.
Intel twierdzi, że jego chip oraz oprogramowanie umożliwią nie tylko korzystanie z internetowych usług wideo, ale także pozwolą operatorom sieci kablowych na przekształcenie oferowanych przez nich dekoderów w konsole do gry z możliwością ściągnięcia gier po połączeniu.
Publikowane w dotychczasowej formie informacje o programach telewizyjnych zostaną zastąpione interfejsami, w których znajdą się zarówno repertuary stacji telewizyjnych, jak i wiadomości o ofercie dostępnej w internecie.
Jeszcze w tym roku takie firmy, jak Samsung, Sony, LG, Vizio, Sharp czy Panasonic, mają wypuścić na rynek telewizory umożliwiające korzystanie z takich usług internetowych jak Skype, ściąganie filmów z Netfliksa czy korzystanie z widgetów oferujących dostęp do informacji newsowych, informacji o pogodzie, danych z rynków finansowych, portali społecznościowych i radia internetowego.
Przed prawdziwym wyzwaniem stanął teraz także Apple. Jego dekoder telewizyjny umożliwia co prawda użytkownikom kupowanie i wypożyczanie filmów z należącego do niego programu iTunes oraz odtwarzanie ich w telewizji, jednak z wyjątkiem filmów umieszczanych na YouTube i zdjęć z Flickra nie zapewnia on szerszego dostępu do materiałów zamieszczanych w sieci. Chris Nuttall
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Chris Nuttall
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu