Niemcom popsuły się karty płatnicze
Informatyczny problem roku 2010, związany ze zmianą dekady, dotyczy nawet 30 milionów niemieckich kart płatniczych. Klienci banków nie mogli dokonywać zakupów ani podejmować gotówki.
Błąd oprogramowania, który wystąpił w całym niemieckim sektorze bankowym, przywodzi na myśl obawy sprzed dziesięciu lat - sprawę tzw. milenijnego robaka, który, według przewidywań wielu specjalistów, miał zaburzyć pracę systemów komputerowych na całym świecie w chwili zmiany roku z 1999 na 2000.
W przypadku zmiany tysiąclecia obyło się bez znaczniejszych zakłóceń.
Natomiast wygląda na to, że w tym miesiącu banki niemieckie dały się zaskoczyć błędowi, przypisywanemu "zacięciu" oprogramowania mikroprocesorów umieszczonych w kartach typu chip and PIN (karta wyposażona w procesor, potwierdzenie transakcji kodem PIN).
Stowarzyszenie niemieckich kas oszczędnościowych - organizacja zrzeszająca małe instytucje, na które przypada lwia część krajowych oszczędności detalicznych - przyznało, że problem dotyczy 20 mln spośród 45 mln kart debetowych, wydanych przez banki sektora publicznego. Do tego doszło 3,5 mln z łącznej liczby 8 mln kart kredytowych.
Stowarzyszenie banków sektora prywatnego ocenia, że nie działało 2,5 mln z 22 mln kart. Z kolei zrzeszenie kas wzajemnych oszczędności uważa, że problem ograniczył się do 4 mln z 27 mln kart debetowych, wydanych przez członków zrzeszenia.
Klienci nie mogli korzystać z kart w bankomatach i w sklepach. Wielu posiadaczy kart nie mogło zapłacić za zakupy ani podjąć pieniędzy z bankomatu także i poza granicami Niemiec.
Personel banków pracuje po godzinach, zmieniając konfigurację dziesiątek tysięcy bankomatów i terminali płatniczych w Niemczech i w krajach najczęściej odwiedzanych przez niemieckich turystów.
Zrzeszenie kas oszczędnościowych zapowiedziało, że być może dopiero w poniedziałek wszystkie terminale płatnicze będą akceptować karty debetowe.
W zeszłym roku kilku niemieckich emitentów kart kredytowych musiało wycofać wydane karty, po tym, jak doszło do naruszenia tajemnicy danych w Hiszpanii. Obecny, najnowszy problem zapewne wzmoże nieufność wobec banków, widoczną od czasu kryzysu finansowego.
Banki - ofiary błędu roku 2010, twierdzą, że bezpieczeństwo kart jest niezagrożone.
James Wilson
Financial Times
Tłum. E.G.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu