Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez wsparcia nowych technologii sprzedawanie w realu coraz trudniejsze

28 czerwca 2018

W najbliższej dekadzie szykuje się prawdziwa handlowa rewolucja

Do 2020 r. ponad połowa wszystkich transakcji handlowych będzie wspomagana przez internet. To wnioski najnowszego raportu przygotowanego przez firmę doradczą Jones Lang LaSalle dotyczącego największych wyzwań dla branży handlowej na najbliższe 10 lat. A te wyzwania to w dużej części ma być właśnie dostosowywanie się tradycyjnego handlu do technologicznych nowości.

Te zmienić mają wszystkie etapy zakupów: od wyszukiwania towaru przez porównanie oferty, na płatnościach kończąc. I co najważniejsze, wśród wskazówek na osiągnięcie sukcesu w branży handlowej, jakie wymieniają badacze, jest konieczność zmiany sposobu myślenia o technologiach. To już nie mają być tylko narzędzia, ale integralna część działalności.

- Ten efekt widzimy już dziś. Wartość handlu internetowego, liczba i różnorodność sklepów sieciowych rośnie z roku na rok. Ale to wcale nie oznacza kanibalizacji sprzedaży tradycyjnej, tylko powstawanie zupełnie nowego tworu, w którym różne formy docierania do klientów będą się przenikały - opowiada nam Przemysław Pluta, menedżer PayPal na Europę Środkową i Wschodnią.

Anna Bartoszewicz-Wnuk z Jones Lang LaSalle przykłady takiej integracji wymienia jednym tchem: - Geolokalizacja, dzięki której klienci znajdujący się w okolicy danego centrum handlowego mogą dostawać na telefony komórkowe informacje o aktualnych promocjach w sklepach. Skanowanie klientów wchodzących do sklepu stacjonarnego. Na miejscu będą tylko oglądać towar, wybierać będą mogli bez mierzenia, a produkty w odpowiednim rozmiarze będą wysyłane do ich domów - opowiada ekspert i dodaje, że właściwie nawet nie trzeba będzie wchodzić do sklepów, bo wystarczy obejrzeć towary na wystawie. A potem za pomocą smartfonu czy tabletu zamawiać to, co się spodoba, prosto do domu.

- To wcale nie jest jakaś odległa przyszłość, to już się dzieje - zapewnia Janusz Diemko, prezes First Data Polska, właściciel marki Polcard. - W Stanach Zjednoczonych przykładowo działa już aplikacja PayPal, w której płatności w sklepach są potwierdzane zdjęciem klienta. Zapisało się do niej ponad 20 tysięcy osób. U nas zaś coraz bliżej jest do upowszechnienia płatności NFC, czyli tych za pomocą telefonu komórkowego - dodaje Diemko.

Ta rewolucja to jednak nie tylko nowe użyteczności, to także zmiana przyzwyczajeń klientów. Radosław Tyszko, dyrektor e-commerce z porównywarki cen Ceneo, prognozuje, że w najbliższym czasie klientom coraz bardziej będzie zależeć na bezpieczeństwie i wygodzie podczas zakupów internetowych. Choćby i kosztem nieco wyższej ceny produktu.

- Dlatego w Ceneo pojawiła się także strefa najlepszych ofert. Prezentowane są tam nie tylko najtańsze propozycje, ale także te, które są najlepiej oceniane przez użytkowników sklepów - opowiada.

Najlepiej jednak to wymieszanie się zakupów wirtualnych i realnych widać w efektach ROPO, czyli poszukiwaniu towarów w sieci, by zakupić je w tradycyjnych sklepach, oraz w zjawisku odwrotnym, w którym zakup online jest poprzedzony przeszukiwaniem ofert offline.

Jak wynika z badania grupy Divante, w Polsce, w zależności od branży, dotyczą one nawet dwóch trzecich internautów, a tym samym pod wpływem sieci wydawane jest w stacjonarnych sklepach nawet dwa razy tyle, ile wynosi całość rynku e-commerce.

@RY1@i02/2011/221/i02.2011.221.00000070d.802.jpg@RY2@

Polski handel internetowy rośnie najszybciej w Europie

Sylwia Czubkowska

Patrycja Otto

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.