W tym roku wydatki na zakupy w sieci wzrosną o 20 proc.
Początkowo sklepy internetowe stworzono z myślą o osobach niepełnosprawnych i chorych, dla których wizyta w konwencjonalnym sklepie wiązała się z wieloma problemami. Jednak internetowe zakupy szybko przekonały do siebie resztę internautów.
Prognozy rozwoju rynku zdalnego handlu w Polsce przewidują dalszy jego wzrost w 2011 r. W tym roku klienci wydadzą o 15-20 proc. więcej na zakupy w sieci, niż w roku ubiegłym.
Z corocznego zestawienia "E-commerce w Polsce w oczach internautów" wynika, że w 2010 r. 74 proc. polskich internautów kupiło choć jeden przedmiot w internecie. Aż 80 proc. z nich wskazało serwisy aukcyjne jako miejsce dokonywania zakupów. Mimo rosnącej liczby sklepów internetowych tylko 68 proc. użytkowników dokonało zakupów za ich pośrednictwem. 60 proc. badanych rozpoczyna kupowanie w internecie od skorzystania z usług porównywarki cen. Liderem w tym segmencie jest Ceneo.pl. Dalej plasują się konkurenci tego serwisu - Skapiec.pl i Nokaut.pl. Z serwisów zawierających opinie innych użytkowników o e-sklepach i dostępnych tam produktach korzysta 56 proc. kupujących w sieci. Najmniejszą popularnością mogą się pochwalić pasaże handlowe i katalogi oraz witryny z zakupami grupowymi. Korzysta z nich odpowiednia 18 i 16 proc. kupujących w internecie. Polski rynek e-commerce dynamicznie się rozwija. Jego wartość szacowana jest dziś na ok. 15 mld zł.
Przeciętny klient kupujący on line to mężczyzna w wieku od 25 do 39 lat. Co czwarty użytkownik sieci w Polsce (25 proc.) coś w sposób zdalny sprzedał. Dane innych ośrodków badawczych dają jednoznaczny obraz - handel powoli i stopniowo przenosi się do sieci; z roku na rok stanowi coraz poważniejszą konkurencję dla sprzedaży prowadzonej w sposób tradycyjny. Obraz ten nie jest charakterystyczny jedynie dla Polski. W 2010 r. e-zakupy zrobiło o 20 proc. więcej Europejczyków, niż w kryzysowym roku 2009.
W ubiegłym roku na zakupy on line najwięcej wydali Brytyjczycy (52,13 mld funtów), Niemcy (39,19 mld euro) i Francuzi (31,18 mld euro). Polacy, choć z roku na rok kupują w sieci coraz więcej, znaleźli się na szarym końcu - zajęli ostatnie miejsce w zestawieniu z wynikiem 3,37 mld euro. Odnosząc ten wynik do pojedynczego polskiego internauty oznacza to, że kupił on średnio 16 produktów za 367 euro. Zakupy wirtualne stanowiły w 2010 roku 2,5 proc. całkowitej wartości handlu w Polsce. Oznacza to, że sprzedaż prowadzona on line wciąż stanowi u nas margines prawdziwych zakupów, ale ta sytuacja powoli się zmienia się na korzyść Internetu.
Sklepy funkcjonujące w sposób tradycyjny, jeden po drugim, decydują się na prowadzenie równoległej działalności w sieci, bo na serio traktują ostrzeżenie: jeśli nie ma cię w Internecie to nie istniejesz. Założenie internetowego sklepu to dobry pomysł na biznes. Jednak przebicie się z własną ofertą wśród licznej konkurencji wymaga albo unikalnego pomysłu bądź też znacznych wydatków na rozreklamowanie oferty w sieci. Internauci zwracają uwagę na pierwsze strony pojawiające się w wyszukiwarce w odpowiedzi na wprowadzone przez nich hasło lub hasła. Pozycjonowanie e-sklepu w wyszukiwarce to priorytet dla wielu przedsiębiorców oferujących swoje towary przez Internet.
Drugą metodą pozyskiwania klientów przez e-sklepy jest reklama. Najlepiej umieszczać ją na portalach społecznościowych. W 2011 r. aż dwie trzecie wszystkich firm prowadzących sklepy internetowe zamierza zwiększyć swoje wydatki na prezentację usług i produktów w Internecie. Głównym miejscem umieszczenia oferty e-sklepów będą Facebook i Twitter, gdzie aż 57 proc. firm planuje zamieścić swoje reklamy. Reklamodawcy uczą się tak konstruować marketingowy przekaz on line, by ich potencjalni klienci zapamiętali choćby kluczową nazwę, która w przyszłości pomoże im dotrzeć do odpowiedniej witryny obsługującej e-sklep.
Jacek Zioło
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu