Człowiek kompromisu, ale do czasu
Silna kobieta zastąpiła inną silną kobietę - tak o powołaniu Magdaleny Gaj na stanowisko prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej mówią przyjaciele i współpracownicy. Przeciwnicy twierdzą z kolei, że trudno jej będzie dorównać poprzedniczce
Prawem telekomunikacyjnym zainteresowała się, studiując na Wydziale Prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Skończyła je w 1998 roku, a w 2002 r. uzyskała uprawnienia radcy prawnego. Nigdy jednak nie wyobrażała sobie pracy w kancelarii.
Karierę Magdalena Gaj rozpoczęła w Urzędzie Regulacji Telekomunikacyjnej i Poczty, który następnie został przekształcony w Urząd Komunikacji Elektronicznej. W 2005 r., zaledwie po trzech latach pracy na stanowisku radcy prawnego, Gaj objęła stanowisko dyrektora departamentu prawnego. Wówczas uważana była za drugą osobę w UKE zaraz po prezes Annie Streżyńskiej. - Obie panie świetnie się dogadywały. To jest niezwykłe, bo są to dwie silne osobowości - mówi Piotr Dziubak, rzecznik prasowy Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
W 2009 r. Magdalena Gaj została podsekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury, a w 2011 r. - wiceministrem w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji. To ona jest pomysłodawczynią akcji "Cyfrowych latarników", czyli powołania specjalnie przeszkolonych urzędników mających ułatwić poruszanie się po wirtualnym świecie, w szczególności osobom po 50. roku życia. - Bez ówczesnej minister Gaj ten projekt nie miałby najmniejszych szans - mówi Krzysztof Głomb, prezes Stowarzyszenia Miasta w Internecie.
Jednak to nie "latarnicy", tylko ustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych jest dotychczasowym największym osiągnięciem Magdaleny Gaj. Przy jej tworzeniu, jako wiceminister administracji i cyfryzacji ściśle współpracowała z ówczesną prezes UKE Anną Streżyńską. Ta ustawa jest ich wspólnym sukcesem. Celem uchwalenia nowych przepisów jest zniesienie barier prawnych i administracyjnych w rozwoju sieci telekomunikacyjnej. Ustawa i jej rozporządzenia wykonawcze m.in. nakładają na deweloperów obowiązek doprowadzenia do nowo wybudowanego obiektu mieszkalnego łącza internetowego na równi z obowiązkiem doprowadzenia bieżącej wody czy prądu.
Dlaczego Gaj walczy o szerszy dostęp do internetu dla każdego obywatela? - Swojego męża poznałam dzięki jednemu z internetowych serwisów randkowych. Jestem dobrym przykładem, jak internet może zmienić życie - odpowiada ze śmiechem.
Jednak to tylko anegdota, bo tak naprawdę chodzi o oszczędności. - Internet w każdym mieszkaniu to e-administracja dla każdego obywatela. To się opłaci nie tylko państwu. Będzie taniej i szybciej - powtarza od lat.
Magdalena Gaj została prezesem 1 lutego 2012 roku. Stanowisko to zawdzięcza nie tylko swojej pracy, ale przede wszystkim politykom koalicji PO - PSL, którzy zgłosili, a następnie poparli jej kandydaturę w głosowaniu. Zastąpiła na stanowisku prezesa żelazną damę polskiego rynku telekomunikacyjnego. Kobietę, która broniąc praw konsumenta, nie wahała się walczyć z największymi monopolistami, czyli Annę Streżyńską.
- Spodziewamy się, że zmiana na stanowisku prezesa niczego nie zmieni. Wszystko bowiem wskazuje na to, że polityka twardej ręki nadal będzie prowadzona - twierdzą pracownicy UKE.
- Jestem człowiekiem kompromisu, ale potrafię uderzyć ręką w stół - mówi o sobie nowa prezes.
Ta ostatnia umiejętność na pewno jej się przyda w walce o ceny rozmów telefonicznych. - Będę dalej obniżać stawki hurtowe telefonii komórkowej, tzw. MTR-y. Na pewno spowoduje to spadki cen telefonii komórkowej. Spodziewam się, że w 2013 r. będziemy płacić mniej o około 20 proc. - stwierdza.
Magdalena Gaj po pracy interesuje się podróżami, odkrywając nowe miejsca najchętniej poprzez ich kuchenne specjalności. W chwilach spokoju dla relaksu słucha muzyki poważnej.
@RY1@i02/2012/047/i02.2012.047.07000030f.805.jpg@RY2@
Fot. marcin kaliński
Magdalena Gaj
Mariusz Mosiołek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu