NFC przyspiesza obrót gospodarczy
Chociaż możliwość płacenia telefonem została wprowadzona zaledwie rok temu, coraz więcej Polaków chciałoby w taki sposób regulować swoje należności. To najwygodniejsze, bo komórkę mamy zawsze przy sobie
Polska jest europejskim liderem pod względem zarówno wartości rozliczeń dokonywanych za pomocą płatności zbliżeniowych, jak i liczby terminali płatniczych dostosowanych do obsługi standardu NFC (Near Field Communication, z ang. komunikacja bliskiego zasięgu). Jak podaje "Chip", branżowy periodyk branży IT, obecnie Polacy tą metodą mogą regulować należności w nieco ponad 130 tys. terminali przystosowanych do tego trybu rozliczeń.- Do końca 2015 r. w Polsce ma działać ok. 200 tys. tego rodzaju urządzeń. To dużo. Jak zauważa "Chip", w znacznie lepiej pod względem gospodarczym, jak i technologicznym rozwiniętych Niemczech punktów do transakcji bezstykowych jest zaledwie kilka tysięcy. W Polsce natomiast, szczególnie w większych miastach, nawet w osiedlowej piekarni można uregulować należności, nie wyciągając karty płatniczej z portfela.
Łatwiejsza obsługa klienta
- Polacy dobrze już znają transakcje zbliżeniowe, a obecnie uczą się używania telefonu podczas regulowania należności - zauważa Aleksander Naganowski, business leader business development w MasterCard Europe. - Sądzimy, że na nowe funkcjonalności rynek jest już dobrze przygotowany.
Technologiczna zmiana będzie jednak atrakcyjna, jak wszystko na to wskazuje, nie tylko dla użytkowników końcowych. Jak wynika z analiz periodyku "Chip", zbliżeniowe regulowanie należności trwa mniej więcej o połowę krócej niż w przypadku tradycyjnych operacji, wymagających wstukania numeru PIN na terminalu. Najprostszym sposobem przeprowadzenia transakcji jest zbliżenie telefonu do czytnika. Oznacza to wymierne zyski dla właścicieli firm. - Upowszechnienie standardu NFC spowoduje bowiem, że obrót będzie odbywał się mniej więcej dwa razy szybciej, transakcje staną się łatwiejsze, w wyniku czego klienci powinni być bardziej zadowoleni - zauważa Artur Gajda, specjalista ds. informatyki.
Inwestycje w nowy standard ze strony przedsiębiorcy nie muszą być przy tym duże. Wszystkie terminale obsługujące obecnie karciane płatności zbliżeniowe w standardzie MasterCard® PayPass™ przystosowane są do regulowania należności za pomocą telefonu wyposażonego w technologię NFC. Nowoczesne urządzenia autoryzacyjne pozwalają jednocześnie na akceptację tradycyjnych kart płatniczych, nie ma więc niebezpieczeństwa, że wdrażając system płatności zbliżeniowych telefonem z NFC, klienci nieposiadający kart zbliżeniowych lub telefonów nie będą mogli być obsługiwani lub zostaną zmuszeni do płacenia gotówką.
Nowe funkcjonalności
Obecnie płatności zbliżeniowe są obsługiwane przez dwa wiodące telekomy: T-Mobile i Orange (pod koniec drugiego kwartału br. miały łącznie 30,6 mln użytkowników). Plus i Play już zadeklarowały, że standard NFC także będą wprowadzać.
Klienci telefonii komórkowej oczekują nowych funkcjonalności, co pokazują wyniki badań organizacji płatniczej MasterCard, a płatności zbliżeniowe pozwalają niewielkim kosztem w znaczący sposób zwiększyć możliwości stosowania komórki. Współpracujący z kartą SIM moduł NFC przekształca bowiem aparat w de facto nowe, dużo bardziej funkcjonalne urządzenie. Obecnie może ono zastąpić portfel. Po upowszechnieniu się standardu NFC możliwości zastosowania jeszcze bardziej wzrosną. Jest więc prawdopodobne, że konsumenci, którzy częściej będą używali aparatu, wykonają również więcej połączeń, korzystać powinni z internetu, wysyłać wiadomości itp., co jest i zapewne jeszcze długo pozostanie podstawowym źródłem przychodów telekomów.
Podobne zalety nowego standardu dostrzegają banki. Obecnie przygotowane do implementacji w pamięci karty SIM telefonu komórkowego karty płatnicze znajdują się w ofercie pięciu instytucji finansowych, a w kolejnych trwają prace nad wdrożeniem tej technologii). Zarówno liczba, jak i wartość transakcji zbliżeniowych bardzo szybko rośnie. Jak wynika z danych obsługującej ten sektor rozliczeń firmy First Data, tylko w marcu br. posługując się nimi, klienci wykonali 3 mln operacji (w tym samym okresie ubiegłego roku było ich 900 tys., a dwa lata temu - zaledwie 80 tys.).
Upowszechnienie standardu NFC w telefonach spowoduje, że kanał zbliżeniowy będzie odgrywał coraz bardziej istotną rolę w transakcjach finansowych. Jak ma to miejsce w przypadku każdej nowości, na zmianie technologicznej najwięcej zyskają instytucje, które nowe rozwiązania wdrożą w systemach jako pierwsze. - W porównaniu z innymi technologiami sporym atutem technologii MasterCard PayPass™ jest jej powszechność - zwraca uwagę Aleksander Naganowski. - Zarówno kartą płatniczą, jak i telefonem można płacić zbliżeniowo już w 60 krajach na całym świecie.
Bezpieczeństwo płatności NFC
Wydaje się jednak, że kwestią kluczową dla wdrożenia standardu NFC jest bezpieczeństwo. Badanie MasterCarda wykazało, że 92 proc. użytkowników uważa, iż ten aspekt ma kluczowe znaczenie dla klientów. Jak przekonują przedstawiciele organizacji płatniczych, transakcje za pośrednictwem smartfonu są tak samo bezpieczne jak za pomocą karty zbliżeniowej. Bezpieczeństwo zapewnione jest stosowaniem standardu transakcji EMV (dynamiczne kryptogramy) w oparciu o już działającą technologię PayPass. Dane zabezpieczone są w dedykowanej części pamięci (secure element) karty SIM operatora, co zapewnia, że praktycznie nie ma możliwości odczytania ich bez posiadania klucza, w którego posiadaniu jest jedynie bank wydający kartę. Platformy, które wspierają wysyłanie kart płatniczych na karty SIM operatorów (Trusted Service Managers) są certyfikowane przez MasterCard, podlegają audytom i zapewniają najwyższy poziom bezpieczeństwa transferu danych. - Technologia zbliżeniowa PayPass w telefonach NFC jest oparta na tych samych zabezpieczeniach, co PayPass w kartach plastikowych, zatem obawy użytkowników trzeba traktować jako istotny sygnał potrzeby dalszej edukacji - mówi Aleksander Naganowski.
@RY1@i02/2013/241/i02.2013.241.21400020b.802.jpg@RY2@
Technologia zbliżeniowa NFC w finansach
Klienci oczekują zmian
business leader business development, MasterCard
Minęły czasy, kiedy Polska była kojarzona z cywilizacyjnym zacofaniem. Szybko przystosowujemy się do kolejnych zmian i chętnie korzystamy z innowacji. Czy zbliżeniowe płatności telefonem staną się częścią naszej rzeczywistości? Z badań zleconych przez MasterCard wynika, że optymistycznie możemy patrzeć w przyszłość. Internet przez większość Polaków traktowany jest jako element codziennego życia, prawie połowa płaci przy użyciu karty płatniczej, a zdecydowana większość, co brzmi nawet banalnie, korzysta z telefonu komórkowego. Technologia płatności zbliżeniowych jest znana 5 proc. społeczeństwa. Wśród użytkowników smartfonów grupa ta jest nieco większa i wynosi 11 proc. Są to wskaźniki wysokie. Trzeba brać pod uwagę, że usługa pojawiła się w Polsce zaledwie rok temu, nie jest powszechna, nie oferują jej wszystkie telekomy. Perspektywy rozwoju są jednak bardzo obiecujące. Płacenie telefonem, jak wynika ze zleconych przez Mastercard badań, jest odbierane jako naturalna ewolucja płatności, a użytkownicy nie tylko elektronicznych urządzeń są na nią już coraz lepiej przygotowani. Ok. 10 proc. kupujących obecnie komórkę osób wymaga, aby model miał funkcję płatności zbliżeniowych. 40 proc. niekorzystających z technologii NFC osób twierdzi, że przyczyną jest tu brak możliwości, natomiast czterokrotnie mniej respondentów obawia się tej technologii. Naszym zdaniem są to wskazania motywujące do dalszego rozwoju NFC. Obawy są słabsze niż chęć wypróbowania nowej funkcjonalności. Potwierdza to zresztą niemal jedna trzecia badanych, którzy chętnie regulują płatności za pomocą wcześniej wprowadzonej karty zbliżeniowej.
NFC jest przy tym znana wśród użytkowników, mimo jak na razie niewielkich możliwości wykorzystania tego modułu. Ponad jedna czwarta pytanych przez nas osób deklaruje znajomość tej technologii, a tylko 4 proc. rzeczywiście z niej korzysta. Deklaracje te mogą być nawet składane nieco na wyrost, a znajomość nowej funkcjonalności - powierzchowna. Jednak jak na nowe, dopiero wprowadzane na rynek rozwiązanie taki poziom znajomości bardzo nas cieszy, satysfakcjonuje i daje nadzieję.
Wygląda na to, że stoimy u progu kolejnej rewolucji w płatnościach bezgotówkowych, która znów postawi Polskę na czele państw wdrażających innowacje w sektorze. Rozwijająca się sieć akceptacji płatności zbliżeniowych, rosnąca liczba telefonów wspierających technologię NFC i gotowi na asymilację nowej funkcjonalności klienci to najlepsze środowisko, jakie można sobie wyobrazić.
Roman Steyer
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu