Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Cały portfel w małym smartfonie

2 lipca 2018

Jedna czwarta Polaków deklaruje, że korzysta z płatniczych kart zbliżeniowych, a 5 proc., że reguluje należności telefonem - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy MasterCard

Choć Polacy są uważani za tradycjonalistów, okazują się miłośnikami nowoczesnych technologii i innowacyjnych rozwiązań. Nasz kraj jest europejskim liderem pod względem liczby zarejestrowanych telefonów komórkowych. Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego, pod koniec czerwca br. we wszystkich sieciach zarejestrowanych było 55,5 mln umożliwiających komunikację mobilną kart SIM. W ciągu roku Polacy kupili ich 3,3 mln. Oznacza to, że obecnie na 100 mieszkańców przypadają ponad 144 telefony komórkowe. Urządzenia mają dzieci i osoby w bardzo podeszłym wieku.

Jednocześnie, jak wynika z opublikowanego w ostatnim czasie badania przeprowadzonego przez MasterCard, jedna czwarta Polaków korzysta z nowoczesnych smartfonów, urządzeń będących czymś więcej niż zwykły telefon, bo umożliwiających w pełni funkcjonalny dostęp do internetu, dostęp do tysięcy aplikacji użytkowych w sklepach internetowych, zamieniających proste urządzenie do komunikacji głosowej w niewielkich rozmiarów osobisty mikrokomputer.

- Otwiera to pole do wdrożenia bardziej zaawansowanego standardu obsługi należności za pośrednictwem telefonu komórkowego wyposażonego w NFC - zauważa Aleksander Naganowski, Business Leader Business Development w MasterCard Europe.

Portfel z ekranem

Polacy znają technologię płatności zbliżeniowych. Wśród rozwiązań związanych z regulowaniem należności najpopularniejsza jest wciąż tradycyjna karta płatnicza, z której co najmniej raz w tygodniu korzysta 44 proc. badanych. Na drugim miejscu w badaniu MasterCard® znalazła się grupa osób płacących kartą zbliżeniową, między innymi poprzez MasterCard® PayPass (21 proc. badanych zadeklarowało, że robi w ten sposób zakupy przynajmniej raz w tygodniu). Płatności za pośrednictwem telefonu (zbliżeniowo lub zdalnie) reguluje z kolei ok. 5 proc. badanych. Są to głównie osoby w wieku do 39. roku życia, mające wykształcenie wyższe lub średnie, zatrudnione i lepiej sytuowane finansowo, często korzystające z internetu oraz posiadające telefon komórkowy. Wielkość miejsca zamieszkania, jak twierdzą autorzy badania, nie determinuje w stopniu znaczącym korzystania ze zbliżeniowych kart płatniczych.

- Sukces tego rodzaju płatności dowodzi, że polscy konsumenci przekonali się już do tego kanału regulowania należności - komentuje Aleksander Naganowski. - Rynek jest więc gotowy na kolejne usprawnienia ułatwiające transakcje bezgotówkowe. Komórka staje się centrum dowodzenia, za jej pomocą można załatwić coraz więcej spraw. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby pełniła także funkcję portfela. Karta płatnicza nie musi być wcale wydawana w postaci plastikowego prostokąta. Może mieć również postać cyfrową - dodaje.

Innowatorzy i tradycjonaliści

Badanie MasterCard pokazało, że społeczeństwo podzielone jest ze względu na stosunek do nowoczesnych form płacenia na trzy zasadnicze grupy:

Technologiczni innowatorzy to osoby otwarte na nowości i pewne siebie. Wartości takie jak rodzina, znajomi czy kontakty ze znajomymi nie są dla nich tak istotne jak w pozostałych grupach. Wśród innowatorów więcej jest osób młodych, w trakcie nauki lub z wykształceniem wyższym.

Ceniący komfort to najliczniejsza grupa, dla której osiągnięcie wysokiego statusu materialnego jest istotnym wyzwaniem, a wartości materialne mają kluczowe znaczenie. Dla tego segmentu konsumentów istotne jest poczucie bezpieczeństwa i swobody finansowej. Przeważają w tej grupie osoby w średnim wieku (od 25 do 59 lat) z wykształceniem średnim lub wyższym, posiadające stosunkowo dużo dóbr materialnych, w tym wiele nowych i innowacyjnych.

Tradycjonaliści to z kolei osoby przywiązane do wielowiekowych postaw i wartości (szczególnie ważne są dla nich: rodzina, kontakt ze znajomymi oraz spokojne i przewidywalne życie). W dużej mierze do tego segmentu konsumentów zaliczają się osoby w wieku 60 i więcej lat, emeryci i renciści.

- Na poziomie grupy ogólnopolskiej technologia płatności zbliżeniowych jest rozwiązaniem znanym już ponad jednej czwartej wszystkich badanych - zauważa prof. Dominika Maison z Uniwersytetu Warszawskiego, który patronował badaniu. - Największą znajomość NFC wykazują osoby z najliczniejszej grupy ceniących komfort i status materialny. Mają one wystarczające środki finansowe, a także potrzebę posiadania dóbr postrzeganych jako symbole statusu.

T-Mobile i Orange na czele

Ale nowe rozwiązania, jak twierdzą analitycy, najszybciej zostaną zasymilowane przez osoby posiadające nowoczesne, najlepiej tzw. high-endowe (maksymalnie wykorzystujące potencjał technologiczny) smatfony oraz internautów. W grupach tych, jak wynika z badania firmy MasterCard, technologia płatności zbliżeniowych jest już używana przez ok. 10 proc. osób. Posiadacze smartfonów mają także istotnie większe oczekiwania wobec tego rodzaju urządzeń niż osoby posługujące się zwykłymi komórkami. Planując zakup nowego urządzenia, co dziesiąta osoba z tej grupy oczekuje funkcjonalności polegającej na płatnościach zbliżeniowych - wśród internautów jest to aż 24 proc. Z kolei wśród osób znających NFC, ale niekorzystających z niego, główną przeszkodą jest brak możliwości i ograniczenia technologiczne.

Czołowi producenci telefonów, tacy jak Sony (różne modele serii Xperia), Samsung oraz HTC, dodali obsługę standardu NFC do swoich urządzeń. Wśród operatorów telekomunikacyjnych na czoło technologicznego przełomu wyszedł T-Mobile, który już jakiś czas temu uruchomił w postaci aplikacji platformę MyWallet (z ang. mój portfel), poprzez którą można dokonywać płatności zbliżeniowych. Orange zaś udostępnia usługę Orange Cash, czyli przedpłaconą kartę zbliżeniową NFC.

@RY1@i02/2013/241/i02.2013.241.214000100.806.jpg@RY2@

Internauci preferują smartfony

@RY1@i02/2013/241/i02.2013.241.214000100.807.jpg@RY2@

Karolina Puchalska

dgp@infor.pl

Zbliżeniowa awangarda

@RY1@i02/2013/241/i02.2013.241.214000100.108.gif@RY2@

Maria Cywińska, socjolog internetu

Ze względu na bardziej zaawansowane kompetencje i potencjalnie wyższe zainteresowanie nowoczesnymi technologiami, użytkowników sieci poddano specjalnej analizie. Wyniki pokazują, że ta grupa rzeczywiście częściej korzysta z nowości technologicznych w zakresie sposobów płatności. 65 proc. korzysta z tradycyjnej karty płatniczej przynajmniej raz w tygodniu (44 proc. w próbie ogólnopolskiej), natomiast aż 42 proc. używa karty do płatności zbliżeniowych (dwa razy więcej niż pozostałych Polaków). Te różnice można tłumaczyć większą otwartością internautów na zmiany oraz faktem, że codzienny kontakt z komputerem skutecznie zmniejsza dystans i lęk przed innowacjami. Jak dowodzą badania, 58 proc. internautów przegląda strony www w  smartfonie, a 61 proc. - takie urządzenie posiada (w próbie ogólnopolskiej jedynie co czwarty). Telefoniczne płatności zbliżeniowe są mniej powszechne niż te wykonywane kartą tradycyjną lub zbliżeniową, jednak i   tutaj internauci wydają się grupą lepiej zaznajomioną z   tego rodzaju funkcjonalnością: 9 proc. już korzysta z   tej opcji przynajmniej raz w   tygodniu, czyli prawie dwa razy więcej niż w   próbie ogólnopolskiej. Szybsze przyswajanie technologii przez osoby korzystające z   sieci można tłumaczyć tym, że to środowisko przyzwyczaja do zmian i   uaktualnień, a   nawet częstej rewizji dotychczasowych zachowań. Stosowanie nowych narzędzi jest warunkiem skutecznego funkcjonowania w   świecie wirtualnym, a   takie umiejętności w   sposób naturalny przekładają się na życie poza internetem. Użytkownicy sieci są przywiązani do swoich urządzeń i   trzech na czterech z   nich deklaruje, że odczuwają brak, gdy np. zapomni je ze sobą zabrać. Smartfon staje się więc coraz ważniejszym przedmiotem codziennego użytku i   pełni funkcję interfejsu łączącego świat wirtualny z   realnym.

Warto też zauważyć, że dla co czwartego internauty zamierzającego kupić telefon istotne jest, aby aparat miał możliwość dokonywania płatności zbliżeniowych. Ten wynik świadczy, że internauci mają świadomość, iż aby w   pełni korzystać z   NFC, konieczne jest posiadanie odpowiedniego sprzętu. Korzystanie przy tym z   dodatkowych narzędzi w   trakcie zakupów (karty, naklejki, smartfony) wydaje się już tak naturalne, jak z   klawiatury lub myszki komputerowej.

Dla użytkowników sieci jednak podstawowym kryterium wyboru kanału płatności jest bezpieczeństwo (jest to istotne dla 92 proc. badanych). Ważna jest również cena (90 proc.), szybkość działania (88 proc.) i dostępność (83 proc.). Hierarchia potrzeb jest zatem oczywista - najpierw bezpieczeństwo, później reszta. Należy się zatem spodziewać, że wraz ze wzrostem poczucia, iż transakcje za pośrednictwem smartfonu są bezpieczne, liczba ich będzie wzrastać, gdyż są postrzegane jako wygodne i   szybkie.

Dla prawie 75 proc. badanych atrakcyjna jest możliwość płacenia telefonem za bilety do kina, teatru i   komunikacji miejskiej oraz codzienne, niewielkie zakupy. Ok. 40 proc. zna tę technologię ogólnie, a   14 proc. potrafi rozpoznać jej funkcjonalności.

Generalnie nowe technologie i   sposoby płatności wydają się akceptowane i   rozpoznawane przez większość użytkowników sieci www , a   szybkość i   wygoda transakcji zyskują na znaczeniu szczególnie w   grupie osób otwartych na nowości technologiczne. Ze względu na przyzwyczajenie do nowoczesnego otoczenia można się spodziewać, że użytkownicy internetu będą bardziej skłonni do przyjmowania innowacyjnych sposobów płatności także poza siecią.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.