Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Dyrektor już nie tylko od IT

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Andrzej Jarosz: rośnie udział zastosowania IT w końcowych kosztach produktów. Menedżerowie biznesowi muszą coraz lepiej rozumieć technologie

Z badań IDC wynika, że o inwestycjach w IT coraz częściej decydują menedżerowie biznesowi, a nie techniczni. O czym to świadczy?

Technologie informatyczne mają coraz większy wpływ na tworzenie nowych produktów i doskonalenie starych. Rośnie więc udział kosztów zastosowania IT w końcowych kosztach produktów. Niekiedy dochodzi on nawet do 100 proc., np. w produktach niektórych funduszy inwestycyjnych opartych na skomplikowanych algorytmach matematycznych, w przypadku których transakcje realizowane są przez specjalne serwery bez udziału człowieka. Jednak sektor finansowy nie jest tu wyjątkiem. Takie tendencje są też widoczne gdzie indziej, np. współczesna diagnostyka zdrowotna w coraz większym stopniu korzysta z zaawansowanych technologii rozpoznawania obrazu czy rozwiązań mobilnych. Również marketing coraz chętniej sięga po zaawansowane technologie, by z ich pomocą pozyskiwać, a potem analizować ogromne ilości różnego typu danych i dzięki temu uzyskać bieżącą informację o rynku, o preferencjach konsumentów, tendencjach w sprzedaży itd.

Czy to znaczy, że rosną wydatki na IT?

Nie jest już niczym nadzwyczajnym, że w wielu zaawansowanych technologicznie firmach wydatki na IT sięgają poziomu nawet kilkudziesięciu proc. ogólnych kosztów. Efektywna alokacja takich środków decyduje o powodzeniu biznesu i jest przedmiotem zainteresowania zarządów oraz menedżerów biznesowych. Trzeba bowiem wykazać, że produkty i usługi uruchamiane dzięki wysokim nakładom na IT przyniosą odpowiednią stopę zwrotu. Dlatego coraz częściej inicjatorami nowych inwestycji IT są menedżerowie biznesowi, a rola menedżerów IT się zmniejsza.

Czy w ślad za przekazywaniem menedżerom biznesowym decyzji o inwestycjach w IT pójdzie likwidowanie w firmach osobnych działów IT?

Wydatki na IT muszą być planowane i odpowiednio księgowane, tak by można było precyzyjnie ocenić ich oddziaływanie na biznes. Sprawą drugorzędną jest, czy będą one przypisane do działu IT. Z punktu widzenia zarządzania informatyką w firmie najważniejsze jest określenie potrzebnych usług IT i sposobów ich dostarczania, w celu realizacji strategii biznesowej. Bo przecież rola firmowych informatyków jest pochodną strategii, jaką dana firma obrała.

Wprawdzie wciąż nie brakuje firm, które postępują w sposób tradycyjny - tworzą własną infrastrukturę IT dla wspierania różnych swoich funkcji i powołują dział IT, który jest odpowiedzialny za poprawność jej działania, jednak pojawiają się też takie firmy, które w ogóle nie mają własnej infrastruktury IT lub jej rozmiary są minimalne. Potrzebne im usługi IT kupują na rynku i w ogóle nie zawracają sobie głowy tym, by budować własną infrastrukturę IT i tworzyć dział IT. Nieraz firmy celowo rozwijają rzadkie kompetencje IT, bo nie można ich kupić na rynku, a produkty czy usługi budowane na ich podstawie stanowią strategiczne aktywa firmy i decydują o jej wartości - tak jest np. w przypadku wielu instytucji finansowych zwanych hedge funds.

Jak w ciągu minionych 5-10 lat przebiegała ewolucja obecności i roli szefów działów informatycznych w firmach?

Rola szefów IT zmieniała się wraz z rozwojem technologii i poszerzaniem możliwości wykorzystania IT w biznesie. Przed laty technologie używano do automatyzacji prostych procesów finansowych, kadrowych, planistycznych. Odpowiedzialnością szefów IT było zapewnienie ciągłości, efektywności działania aplikacji i sprzętu oraz ograniczenia ryzyka przestojów. Wraz z komplikacją IT coraz większego znaczenia nabiera analiza ryzyka technologicznego, właściwy wybór zakupu usług IT oraz ścisła współpraca z działami biznesowymi firmy w celu optymalizacji zastosowań technologii.

Czy polscy menedżerowie IT już powinni zacząć się bać?

Powinni się obawiać ci, którzy uważają, że kompetencje techniczne są wystarczające dla efektywnego zarządzania IT w firmie. Tempo zmian ich roli w firmach zależy od tego, na ile IT jest strategicznym aktywem. Nie każda firma zależy od IT w podobnym stopniu. Jednak nawet w firmach zajmujących się tak tradycyjną działalnością jak produkowanie pieczywa stosuje się coraz więcej rozwiązań teleinformatycznych. Po to, by precyzyjniej zaplanować, lepiej wyprodukować, efektywniej zakomunikować, szybciej dostarczyć i sprzedać. Konieczność zdobywania dodatkowych kompetencji IT nie dotyczy dziś tylko kadry menedżerów IT. Kto podejmuje decyzje strategiczne, ten musi lepiej rozumieć technologie. Łowcy głów rekrutujący na najwyższe stanowiska w firmach wskazują brak takich kompetencji jako istotny czynnik hamujący rozwój biznesu. Jednak budowanie kompetencji IT nie jest łatwe, bo o ile wiele tradycyjnych technologii nie zmienia się przez dekady, o tyle technologie informatyczne wciąż się zmieniają i to dość zasadniczo, niemal co kwartał.

A więc menedżerowie firm teleinformatycznych mogą być spokojniejsi, bo działają w branży, która rozwija się dynamiczniej niż inne?

Firmy oferujące produkty teleinformatyczne działają na bardzo konkurencyjnym rynku. Dodatkowo przybywa im konkurentów ze strony firm, które dotąd nie należały do branży IT, ale rozwinęły unikalne kompetencje w tym zakresie dla własnych potrzeb, a teraz w oparciu o nie świadczą usługi IT, np. firma handlowa Amazon jest obecnie jednym z liderów wśród dostawców usług chmurowych. Praktyka rynkowa pokazuje, że łatwiej jest stworzyć innowacyjne przedsięwzięcie w branży teleinformatycznej niż np. w meblarskiej. W każdym miesiącu pojawia się w teleinformatyce relatywnie więcej innowacji niż w innych branżach, a dotyczą one nie tylko samej technologii, tecz także modeli biznesowych ich wykorzystania. Wiele firm teleinformatycznych zdobywało doświadczenie we wspieraniu technologicznym różnych procesów biznesowych, by po pewnym czasie zaoferować outsourcing procesów biznesowych, np. w zakresie obsługi kadrowej. W przyszłości liczba tego rodzaju usługodawców będzie się poszerzała, np. od 2007 r. Google posiada licencje na usługi bankowe i nie ma żadnych przeszkód, by ta firma zaczęła je świadczyć.

@RY1@i02/2013/064/i02.2013.064.22000060a.803.jpg@RY2@

dyrektor zarządzający IDC Polska

@RY1@i02/2013/064/i02.2013.064.22000060a.804.jpg@RY2@

Zmiany w podejmowaniu decyzji dotyczących inwestycji IT

Rozmawiał Krzysztof Polak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.