Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Świat połączony

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Dyskusja na temat rozwoju metropolii, internetu (wszech)rzeczy oraz komunikacji między urządzeniami trwa w najlepsze. Firmy technologiczne oraz naukowcy malują przed nami piękne obrazy przyszłości, w których inteligencja jest zaszczepiona we wszystkim wokół nas. Fundamentem takiego podejścia jest skuteczne połączenie urządzeń w sieć. Prawda jest taka, że do osiągnięcia tego celu jest jeszcze daleko.

Czasami jest bardzo trudno dokładnie wskazać, kiedy i gdzie pojawia się jakiś trend. W przypadku internetu rzeczy możemy określić dokładną datę i miejsce: to było w lutym 2010 roku, podczas Mobile World Congress w Bracelonie, gdy szef Ericssona Hans Vestberg wspomniał pewną liczbę, podchwyconą przez większość mediów: 50 miliardów. Jego przewidywania dotyczyły liczby urządzeń, które do 2020 roku będą się ze sobą komunikowały. I nie chodzi tutaj bynajmniej o powszechnie używaną elektronikę, która stanowi tylko małą ich część... O wiele większy udział w tym zbiorze będą miały urządzenia wykorzystywane w przemyśle, usługach i w infrastrukturze. Przyszłość zdaje się zmierzać w kierunku, w którym wszystko będzie ze sobą połączone siecią, wszystko będzie transmitować dane i wszystkim będzie można sterować zdalnie.

Uczmy się komunikować

Z własnego doświadczenia wiemy, jak niesamowicie trudna jest efektywna komunikacja. Dlatego aby zebrać rzeczy wokół nas i skutecznie je zsynchronizować, trzeba czegoś więcej niż prostego podłączenia. Skuteczna komunikacja urządzenia z innym urządzeniem (M2M) musi gwarantować ciągłą interakcję między nimi, różnymi sieciami i aplikacjami.

Wiele firm ma w tej chwili bardzo ogólne pojęcie na temat tego, co komunikacja M2M ma do zaoferowania. Gdy rozmawiamy z naszymi obecnymi i potencjalnymi klientami, słyszymy, że przy podejmowaniu decyzji są oni skazani na korzystanie z niepewnych danych. To właśnie sytuacja, w której można zastosować konkretne aplikacje, w tym także modele wsparcia prognostycznego. Wyobraźmy sobie firmę transportową zarządzającą flotą wielu pojazdów różnego typu. Każdy z nich wykorzystuje wiele części zamiennych. Decyzja o wymianie którejkolwiek z nich jest podyktowana bezpieczeństwem, ale również dostępnością środków finansowych. Wymiana części zbyt wcześnie nie podnosi poziomu bezpieczeństwa, a generuje jedynie koszty. W związku z tym czujniki i specjalne aplikacje analizują sytuację i w czasie rzeczywistym przekazują informacje o częściach, które muszą zostać wymienione. W ten sposób dostarczają danych wyjątkowo ważnych z punktu widzenia zarządzania operacyjnego.

Implementacja etapowa

W momencie gdy dostrzeżemy korzyści M2M, zaczyna się ciężka praca. Określenie sposobu, w jaki urządzenia muszą być zainstalowane i jak się komunikować, to pierwsze wielkie wyzwanie w projektach M2M. Z doświadczenia Kapsch wynika, że niezwykle ważna jest faza projektów pilotażowych, aby później zapewnić oczekiwany zwrot z inwestycji oraz możliwość szybkiego i kompleksowego wdrożenia.

Rozwiązania M2M zwykle mają największy wpływ na procesy w długim horyzoncie czasowym. Dlatego jest zrozumiałe, że firmy podchodzą do takich rozwiązań bardzo ostrożnie. W pierwszym momencie głównie skupiają się przede wszystkim na zbieraniu i analizie danych, wykorzystywanych później jako podstawa do podejmowania decyzji. Następnie zebrane informacje trafiają automatycznie do funkcjonujących już systemów IT.

Nowe podejście dzięki M2M

Jak wynika z badań Machina Research globalny rynek M2M osiągnie w 2020 roku wartość 260 mld euro. Odnosi się to między innymi do przychodów producentów, dostawców usług i transmisji danych. Już w niedalekiej przyszłości rozwiązania te będą wykorzystywane przez przedsiębiorców do optymalizacji działalności podstawowej: poprawy procesów, obniżenia konsumpcji energii czy sprostania wymogom bezpieczeństwa i certyfikacji. Później okaże się, że potencjał tkwi również w możliwości generowania dodatkowych źródeł dochodu oraz w innowacyjnych modelach biznesowych, możliwych dzięki wykorzystaniu komunikacji M2M. Im więcej istotnych danych da się zebrać, tym zyskujemy więcej możliwości ich wykorzystania, a potencjał np. modelu pay-per-use i innych innowacyjnych rozwiązań nie jest jeszcze do końca zbadany.

Sieciowość wszystkiego?

Przykłady wskazanych zastosowań ograniczają się do powiedzmy oddzielnych bytów, jak pojedyncza firma czy usługa transportowa. Wizja na przykład miast przyszłości idzie znacznie dalej: zróżnicowane, oddzielne systemy są połączone i wymieniają się informacjami, a kanał komunikacyjny wykorzystywany jest także do sterowania połączonymi urządzeniami. Takie podejście otwiera nowe możliwości, jednak nie należy tu zapominać o tym, że M2M to nie tylko technologia. To także sposób na optymalizację i tworzenie nowych procesów, czyli trend, który często jest pomijany. Jako Kapsch jesteśmy gotowi, aby wesprzeć te procesy naszymi technologiami.

@RY1@i02/2014/083/i02.2014.083.00000710a.803.jpg@RY2@

Wolfgang Leindecker

Vice President M2M & Public Transportation

Kapsch CarrierCom AG

@RY1@i02/2014/083/i02.2014.083.00000710a.804.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.