Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

T-Mobile łączy swoją wiedzę i klientów ze startupami

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Innowacje i odważne pomysły to mocne strony start-upów. Słabymi są brak doświadczenia biznesowego i pieniędzy na rozwój. Duże firmy z kolei są głodne innowacji i dysponują tym, czego start-upom najbardziej potrzeba. Obie strony mogą sobie pomóc i na tym skorzystać

Rozwój technologii zmienił wiele dziedzin naszego życia. Zmienił też zasady funkcjonowania różnych dziedzin życia, w tym rynku pracy. Młodzi ludzie coraz częściej jeszcze w trakcie studiów lub tuż po nich decydują się na założenie własnego biznesu, zamiast mozolnie zaczynać ścieżkę kariery w korporacji od najniższego szczebla.

Modzie na start-upy nie da się zaprzeczyć. Nawet trudno dokładnie policzyć, ile mamy ich w Polsce. Wynika to po części z niejednoznacznej definicji. Mianem start-upu określa się osobę lub grupę osób, które mają pomysł i szukają sposobu na jego monetyzację. Gdy biznes zaczyna zarabiać, staje się firmą, choć nawet wtedy często w uproszczeniu wciąż mówi się, że to start-up. W dociekaniach co do liczby startupów nie pomogą dane Państwowej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, według której w Polsce funkcjonuje ok. 1,6 mln mikrofirm. Kogoś, kto przejął po rodzicach osiedlowy sklepik nie można nazwać start-upem, choć prowadzi mikrofirmę.

Najbliższa odpowiedzi na pytanie o liczby jest Fundacja Startup Poland. W pierwszym tak obszernym branżowym badaniu "Polskie start-upy 2015" szacuje, że jest ich w Polsce niemal 2,5 tys. Lecz nawet na te dane trzeba wziąć poprawkę - nie każdy przedsiębiorca wiedział o badaniu lub chciał wziąć w nim udział.

Tak czy inaczej, zachodnia moda na dobre się w Polsce rozgościła. Mamy przykłady firm, które ze start-upów wyrosły w prężne przedsiębiorstwa popularne za granicą, jak choćby Brainly czy Estimote. Jednak fundusze inwestycyjne szacują, że zdecydowana większość młodych innowacyjnych firm upada. Powody są różne - brak pieniędzy, przedłużające się poszukiwania inwestora, błędne określenie profilu potencjalnego klienta lub popytu na usługę. Czasem pomysł, który dobrze wyglądał na papierze, jest niemożliwy do zrealizowania. Zdarza się, że w start-upie dochodzi do walk między założycielami, którzy mają różne wizje jego rozwoju.

- Innowacyjne pomysły rodzą się z dala od korporacji, a biznes jest coraz bardziej świadom tego faktu. Wbrew obiegowej opinii, duże firmy i startupy mogą być przyjaciółmi i dzięki współpracy czerpać obopólne korzyści. To sytuacja win-win - mówi Thomas Lips członek zarządu, dyrektor pionu technologii i innowacji w T-Mobile Polska.

Innowacyjność, odważne pomysły, sposób myślenia wykraczający poza utarte schematy, to najlepsze atrybuty start-upów. Lecz dobry pomysł to jedno, potrzebuje jeszcze dobrze dopasowanego modelu biznesowego, kanału dotarcia do klienta i pieniędzy na start.

Różnica pomiędzy korporacjami a start-upami polega przede wszystkim na podejściu do rozwoju biznesu. Te ostatnie, ze względu na swoją strukturę są bardziej elastyczne, szybciej decydują się na wprowadzenie usługi czy produktu na rynek. Reagują na potrzebę klienta niemal natychmiast, co automatycznie stawia je w pozycji lidera. W korporacji sytuacja wygląda zgoła inaczej.

T-Mobile nie od dziś zdaje sobie z tego sprawę. Już od 2013 r. w Krakowie działa założone przez operatora centrum wspierania innowacyjności hub:raum. Chodzi o to, by podzielić się wiedzą ze start-upową społecznością, wybrać najciekawsze pomysły i pomóc w ich rozwoju. Start-up ma produkt lub usługę, T-Mobile dużą bazę klientów, kontakty biznesowe, technologie i know-how prowadzenia działalności gospodarczej.

- Obserwując rynek i potrzebę tworzenia innowacji, w krótkim czasie, zdecydowaliśmy się powołać wewnętrzną komórkę, która mogłaby nas wspierać w identyfikowaniu ciekawych pomysłów, które warto byłoby rozwinąć i wprowadzić do naszej oferty. W ten sposób powołaliśmy centrum innowacyjności hub:raum Kraków. Jest to komórka, która realizuje działania w sposób, w który my - ze względu na wielkość i strukturę firmy - nie moglibyśmy ich przeprowadzić - Thomas Lips.

Rocznie centrum otrzymuje od 1500 do 2000 zgłoszeń. W zależności od stopnia rozwoju start-upu inwestuje w niego lub odsyła do programu akceleracyjnego - to rodzaj ekspresowego kursu prowadzenia biznesu. Rozwinięte projekty T-Mobile pomaga wprowadzić na rynek.

Jak dotąd pod swoje skrzydła wziął osiem inwestycji. Trzy z nich już są wdrażane lub stanie się to niebawem. To, jak telekom wprowadza na rynek start-upy, zależy od charakterystyki ich produktu. W jednym wariancie sam stanie się klientem, w innym wskaże pośrednika, jeszcze inny sprzedawać będzie w pakietach z abonamentem.

Jakie pomysły zainteresowały T-Mobile? MyTail - to urządzenie monitorujące aktywność i lokalizację psa, wysyłając raporty na smartfon właściciela. W odróżnieniu od konkurencyjnych produktów, nie ogranicza się tylko do raportów ale doradza - jak skutecznie dbać o czworonoga. Wprowadza też element społecznościowy - urządzenie "wykrywa" inne psy w okolicy oraz ich właścicieli, pozwala za pośrednictwem Facebooka nawiązać z nimi kontakt lub podzielić się ulubionymi trasami spacerowymi.

KoalaMetrics to technologia, na której skorzysta sam operator. Umożliwia bowiem stworzenie profilu psychograficznego użytkownika w oparciu o dane o tym, jakie aplikacje ma zainstalowane na telefonie. Technologia ta pozwala skutecznie optymalizować proces przygotowania ofert i działań marketingowych operatorów telekomunikacyjnych. Skorzysta też klient, bo technologia pozwoli na wygodne użytkowanie smartfonu lub tabletu bez natrętnych reklam.

Ostatni wyróżniony przez T-Mobile projekt dotyczy e-medycyny. UniGluko to zintegrowana platforma dla osób chorujących na cukrzycę. Składa się z urządzenia, interfejsu połączonego z gabinetem lekarza, mobilnej aplikacji na smartfonie pacjenta oraz bazy danych umieszczonej w chmurze, dzięki czemu użytkownik otrzymuje powiadomienia. Jego zaletą jest kompatybilność z niemal wszystkimi typami glukometrów, co ułatwia pacjentom kontrolę nad poziomem cukru.

@RY1@i02/2015/252/i02.2015.252.00000090c.805.jpg@RY2@

Polskie start-upy w liczbach

Kamil Góra

@RY1@i02/2015/252/i02.2015.252.00000090c.806.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.