Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Europa musi gonić świat

28 czerwca 2018

54 proc. światowego rynku usług i serwisów internetowych jest ulokowane w USA. A 42 proc. jest rozproszone pomiędzy 28 członków UE. 4 proc. dostępne jest transgranicznie

- Jesteście spóźnieni, i to znacznie - mówił, rozkładając ręce, Julian Ugarte, Chilijczyk z Socialab inwestującego w start-upy. - Wasz Stary Kontynent jest nie tylko stary, ale i niestety zamiast być inicjatorem zmian, to je tylko kopiuje. Jeżeli szybko tego nie zmienicie, staniecie się z kolonizatora gospodarczą kolonią - ostrzegał. Ugarte był jednym z ekspertów panelu "Coraz więcej cyfrowej, coraz mniej tradycyjnej gospodarki. Co zrobić, by Europa nie stała się cyfrową kolonią?".

Słabość krajów Unii w cyfrowej domenie zdumiewa, wszak to właśnie w Europie wymyślono, jak wykorzystać internet, tworząc sieć WWW, tu także narodziła się cyfrowa telefonia komórkowa. Wspólny z nazwy rynek jest jednak dziś rynkiem 28 państw członkowskich, z których każde zarządzane jest różnymi regulacjami. A to skutecznie ogranicza potencjał setek milionów mieszkańców Unii. - Najwyższy czas to skończyć. Trzecia fala uprzemysłowienia, z którą obecnie mamy do czynienia, demokratyzuje dostęp do nowych technologii, do innowacyjnych rozwiązań, a więc powinno to stać się impulsem do tego, by zacząć w Europie gonić bardziej innowacyjne gospodarki - podkreślał Gordon Graylish, wiceprezes i dyrektor działu governments and world ahead w Intel Corporation w Wielkiej Brytanii.

- Ale by tak się stało, musimy jednak sporo zmienić w tym, jak funkcjonuje europejska gospodarka, w tym, jakie na nas, przedsiębiorców, nakładane są ograniczenia - uważa Radek Tadajewski, prezes firmy OORT, która przygotowała aplikację pomagającą w urządzaniu mieszkań, a korzystającą z rozwiązań internetu rzeczy. - Jednym z tych ograniczeń są u nas wysoko wyśrubowane zasady dotyczące prywatności i jej ochrony - dodał.

W Europie w porównaniu ze Stanami zasady dotyczące ochrony danych osobowych są znacznie bardziej restrykcyjne. Kiedy w USA to prawa konsumenckie, to Europa traktuje je jako prawa człowieka, co widoczne jest choćby w konflikcie Komisji Europejskiej z firmą Google.

- Nie zgadzam się, że takie kwestie jak ochrona prywatności są słabością Europy. Jesteśmy zbudowani na wysokich wartościach, na poszanowaniu praw człowieka, zrównoważonego rozwoju, ochronie środowiska i to tak naprawdę powinno być naszymi mocnymi stronami w innowacjach - zauważył jednak Juliusz Komorowski, dyrektor ds. rozwoju nowych rynków w Enerdze.

- Dokładnie tak. Ja bym kwestii prywatności w ogóle nie rozpatrywała jako "problemu", a raczej jako wyzwanie. Dlaczego nie ma jeszcze u nas start-upów, które by zaoferowały usługi pozwalające tę prywatność lepiej chronić? Przecież to jest świetna nisza do wykorzystania - tłumaczyła Małgorzata Steiner, analityk z berlińskiego think tanku Stiftung Neue Verantwortung.

- Tak naprawdę jednak by Europa mogła gonić skutecznie świat w kwestiach innowacyjności, musimy sobie zdać sprawę, że nie ma czegoś takiego jak gospodarka cyfrowa i gospodarka tradycyjna - podkreślał Piotr Voelkel, prezes Vox Meble i właściciel Uniwersytetu SWPS. - To jest jedno i to samo. Internet jest tylko narzędziem, który je tworzy, a więc jeżeli chcemy, by ta cyfrowa branża była u nas bardziej innowacyjna, musimy zacząć od podstaw, czyli od reformy szkolnictwa - dodał.

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.