Droga inwestycja, ale tanie użytkowanie
@RY1@i02/2016/205/i02.2016.205.18300270e.801.jpg@RY2@
inż. Piotr Piórkowski Zakład Napędów Wieloźródłowych
Na czym polega wyższość napędu elektrycznego nad spalinowym?
Jest on przede wszystkim bardziej sprawny, co szczególnie ujawnia się w ruchu miejskim. Najwyższa sprawność silnika spalinowego z reguły nie przekracza 40 proc. Ale w ruchu miejskim, gdzie pracuje on z różnymi prędkościami obrotowymi i z różną dynamiką, jego średnia sprawność spada do ok. 20 proc. W praktyce jest ona jeszcze mniejsza, bo biorąc pod uwagę np. pracę biegu jałowego i brak możliwości odzysku energii podczas częstych hamowań, okazuje się, że w ruchu miejskim tylko niewiele ponad 10 proc. energii zawartej w zużytym paliwie wykorzystywanYCH jest do napędzania pojazdu. Reszta to straty. Natomiast w przypadku napędów elektrycznych możliwy jest odzysk energii i doładowywanie akumulatorów np. podczas hamowania lub zjazdu z góry.
Jak wygląda zużywanie się napędów elektrycznych w porównaniu z silnikami spalinowymi?
Silniki elektryczne i całe napędy elektryczne nie wymagają wymiany płynów i filtrów jak w przypadku silnika spalinowego. Są praktycznie bezobsługowe i mogą pracować bezawaryjnie przez wiele lat. Z jednym wyjątkiem - baterią elektrochemiczną, która w trakcie eksploatacji stopniowo, ale bezpowrotnie traci swoją pojemność i sprawność. Po pewnej liczbie cykli ładowania nie zapewnia już oczekiwanego zasięgu i dynamiki jazdy. Wtedy należy ją wymienić na nową, a trzeba pamiętać, że jest to najdroższy komponent pojazdu elektrycznego, często o wartości połowy całego pojazdu.
Czy serwisy samochodowe w Polsce i warsztaty są w ogóle przygotowane na naprawę silników elektrycznych?
Awarie elektrycznych układów napędowych są rzadkością. Ponadto modułowa konstrukcja pozwala na stosunkowo prostą wymianę uszkodzonych komponentów. Pod warunkiem, że przeprowadzają ją odpowiednio przeszkoleni do tego specjaliści. Pamiętajmy, że napięcia w instalacjach samochodów elektrycznych dochodzą do 600V i grożą utratą zdrowia i życia w przypadku, gdy naprawy podejmuje się niewykwalifikowany mechanik.
Czy konsumenci zainteresowani pojazdami elektrycznymi mogą liczyć na oszczędności w dłuższej perspektywie?
Koszt zużytej energii elektrycznej w porównaniu Z kosztAMI paliw płynnych jest rzeczywiście dużo niższy. Nie należy jednak zapominać o tym, że sam pojazd elektryczny jest dużo droższy. Jest to dylemat jak w przypadku wyboru pomiędzy silnikiem benzynowym i dieslem, tylko o większej rozpiętości kosztów. Użytkownicy prywatni pokonujący samochodem dystans kilkunastu kilometrów dziennie obecnie raczej nie mogą liczyć na realne oszczędności wynikające z posiadania samochodu elektrycznego. Sytuację tę może zmienić system zachęt w postaci ulg podatkowych, przywilejów, np. dotyczących parkowania i dopłat przy zakupie pojazdów.
Czy myśli pan, że mogą one rzeczywiście skłonić niezdecydowanych do zakupu pojazdów o napędzie elektrycznym? Czy też okażą się niewystarczające w sytuacji, gdy infrastruktura do ładowania nie będzie powszechnie dostępna?
W Norwegii zestaw ulg, udogodnień i dopłat spowodował, że na buspasach, które zostały udostępnione dla pojazdów elektrycznych, zaczęły tworzyć się korki. Użytkowanie pojazdu elektrycznego jest tanie, drogi jest za to zakup. Jeżeli koszt nabycia byłby odpowiednio rekompensowany, to jestem pewien, że niewystarczająca liczba punktów ładowania byłaby szybko uzupełniana, także z wykorzystaniem już istniejącej infrastruktury.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu