Kolejny Polak dołącza do Huaweia
Rafał Jaczyński został regionalnym szefem cyberbezpieczeństwa w chińskim koncernie. Będzie odpowiadał za Europę Środkowo--Wschodnią, Turcję i Skandynawię
fot. materiały prasowe
Rafał Jaczyński pracował wcześniej m.in. dla Orange Polska
Niedawno na stanowisko dyrektora odpowiedzialnego za strategię, inwestycje oraz komunikację, czyli najważniejsze sfery działania w polskim oddziale chińskiego giganta, został zrekrutowany Ryszard Hordyński. Teraz do firmy wchodzi Rafał Jaczyński, który będzie wysoko w hierarchii, bo został szefem cyberbezpieczeństwa w regionie Europy Środkowej i Wschodniej, Turcji oraz na kraje skandynawskie.
Zajęcie dwóch ważnych stanowisk w koncernie z Shenzhen przez Polaków nie może być przypadkiem i nikt z naszych rozmówców z kręgów rządowych nie wierzy w zbieg okoliczności.
– Chińczycy nie chcą wypaść z przetargu na technologię 5G, a presja ze strony Stanów Zjednoczonych do ograniczania, a nawet zrywania współpracy z Huawei jest duża. Polacy mają łatwiej dotrzeć do ludzi z kluczowych ministerstw czy państwowych instytucji. Poza tym nasz kraj zawsze był traktowany przez Chiny jako brama może nie do całej Unii Europejskiej, ale przynajmniej do naszego regionu – mówi nam osoba z rządu pragnąca zachować anonimowość.
Huawei działa w Polsce od 2004 r., a cztery lata później Warszawa została jego centralą na Europę Środkową i Wschodnią oraz Skandynawię.
Jaczyński zajmuje się kwestiami cyberbezpieczeństwa od ponad dwóch dekad. Pracował m.in. przez sześć lat dla Polkomtelu, przez dziewięć lat dla Orange Polska, przez ponad cztery i pół roku dla firmy doradczej PwC, gdzie przez więcej niż dwa lata odpowiadał za cyberbezpieczeństwo w Europie Centralnej.
Jaczyński w Orange pracował w tym samym czasie co Ryszard Hordyński. DGP jako pierwszy poinformował, że Hordyński jako senior director będzie odpowiadał w chińskim koncernie za strategię, inwestycje i komunikację w Polsce. To istotne stanowisko w firmie, która do tej pory na wyższych stanowiskach stawiała na ludzi z Państwa Środka. Zatrudnienie Hordyńskiego zostało zgodnie odebrane jako próba poprawienia relacji z administracją publiczną w kontekście przetargu na technologię 5G. Jest związany z branżą IT i telekomunikacją od dwóch dekad. Przez sześć lat pracował w Orange, a przez siedem w firmie konsultingowej A.T. Kearney. Dla jego chińskich pracodawców ważniejsze jest jednak, że ma przetarte szlaki do samego premiera Mateusza Morawieckiego. Bo w grudniu 2016 r. został wiceprezesem spółki Aplikacje Krytyczne, pracującej nad rozwiązaniami IT w uszczelnieniu podatków, i pełnomocnikiem ministra finansów ds. informatyzacji. Resortem kierował wówczas Morawiecki. Dwa miesiące później – w lutym 2017 r. – Hordyński dostał kolejne stanowisko – pełnomocnika szefa Krajowej Administracji Skarbowej ds. utworzenia Centrum Informatyki KAS. Po odejściu z Aplikacji Krytycznych w listopadzie 2017 r. trafił na pół roku do Ministerstwa Cyfryzacji. A stamtąd w maju 2018 r. przeniósł się do odpowiadającej za program „Mieszkanie plus” spółki córki Banku Gospodarstwa Krajowego – BGK Nieruchomości (dzisiaj należy do Polskiego Funduszu Rozwoju). Tam objął stanowisko dyrektora zarządzającego.
Obaj menedżerowie będą zapewne mieli za cel przekonanie polskich władz, że obecność Huawei w naszym kraju ma cel czysto biznesowy.
Niedawno wiceminister cyfryzacji Karol Okoński w wywiadzie dla DGP mówił, że jego resort analizuje, czy dopuścić Huawei do przetargu na 5G. Przypominał, że chiński koncern jest zobowiązany do współpracy z wywiadem swojego kraju. Przyznał również, że stanowisko USA jest jednym z kryteriów decyzji, podobnie jak opinie innych państwa NATO czy UE.
Na linii Stany Zjednoczone – Huawei iskrzy od dłuższego czasu. Nie widać też wcale sygnałów deeskalacji, po tym jak na początku marca chiński koncern pozwał USA. Sprawa ma związek z przyjęciem przez Stany regulacji zabraniających administracji rządowej utrzymywania kontaktów z firmami używającymi infrastruktury telekomunikacyjnej Huawei. Agencja Reuters wskazywała, że pozew to ruch taktyczny wywołany tym, że USA starają się przekonać sojuszników, by w imię bliskiej współpracy z Amerykanami w sferze technologicznej zakazały używania urządzeń i rozwiązań oferowanych przez Huaweia.
Chiński dziennik „Global Times” opublikował tydzień temu wywiad z ambasadorem Chin w Polsce, Liu Guangyuanem. Dyplomata twierdzi, że wykluczenie Huaweia z przetargu opóźni proces wdrażania technologii 5G u nas o 2–3 lata, co będzie się wiązało ze stratą dla gospodarki rzędu 9,6 mld dol. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu