Z dystansem do zielonej polityki
Tuż przed szczytem COP26 Polska nie określiła nowych celów klimatycznych. Wiele wskazuje na to, że do Glasgow nie pojedzie też reprezentacja na najwyższym szczeblu
W ostatnich dniach nowe deklaracje w dziedzinie ochrony klimatu złożyły kraje uznawane za hamulcowych zielonej transformacji. Wczoraj do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. zobowiązała się Australia należąca do największych na świecie eksporterów paliw kopalnych, w tym węgla. Canberra chce w tym celu zainwestować w najbliższych dekadach ok. 15 mld dol. w zielone technologie. Dekadę później cel zera emisji netto ma spełnić – według planów ogłoszonych w zeszłym tygodniu – Arabia Saudyjska, największy na świecie eksporter ropy naftowej. Taką samą obietnicę złożyły już w zeszłym roku Chiny, a w poniedziałek Pekin przedstawił nowe szczegóły swoich planów. Ten największy globalny emitent gazów cieplarnianych do połowy dekady chce pozyskiwać co najmniej 20 proc. swojej energii z czystych źródeł. Dążenie do neutralności klimatycznej zasygnalizowały również Rosja, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Turcja, która jako ostatnia spośród krajów G20 ratyfikowała niedawno porozumienie paryskie w sprawie przeciwdziałania zmianom klimatycznym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.