Powodzie spowodowane suszą
Deszczowe maj i czerwiec zwiększają szanse na uniknięcie najdotkliwszego wariantu suszy. Nie oznacza to jednak wcale, że problem zniknął
Według wielu specjalistów na skutek skumulowanych deficytów wody z poprzednich lat oraz bezśnieżnej zimy tegoroczna susza miała być najgorsza od dekad. Niektórzy mówili nawet o suszy stulecia. Pod koniec kwietnia synoptyk Paweł Staniszewski, hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW), mówił, że żeby ją zażegnać, musiałoby w Polsce padać regularnie przez trzy miesiące.
Po niemal całkowicie pozbawionym opadów kwietniu – na blisko dwóch trzecich terytorium Polski spadło wówczas mniej niż 10 mm deszczu, a na ponad jednej trzeciej mniej niż 5 mm – przyszedł jednak chłodny i wilgotny maj, w którym opady w przeważającej części kraju mieściły się w normie lub ją przekroczyły, a IMGW, podsumowując ten miesiąc, stwierdził „definitywny koniec suszy atmosferycznej”. Najwięcej padało w Polsce południowo-wschodniej (suma opadów dla woj. podkarpackiego i małopolskiego przekroczyła 120 mm), najmniej – w północno-zachodniej (w Lubuskiem i Zachodniopomorskiem opady oscylowały wokół 40 mm).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.