Budownictwo sceptyczne wobec planu Brukseli
Pomysł zabezpieczenia unijnych granic przed produktami z wysokim śladem węglowym (CBAM) rodzi wśród przedsiębiorców obawy o konkurencyjność wspólnoty i wzrost cen
Bruksela chce, by obciążenia wynikające z transformacji klimatycznej dotyczyły nie tylko przemysłu ulokowanego w państwach członkowskich, lecz także zewnętrznych podmiotów przywożących do Unii Europejskiej swoje produkty. Temu mają służyć opłaty, które początkowo będą zastosowane do importu żelaza, stali, aluminium, cementu czy nawozów. Zapowiedziała je Komisja Europejska w pakiecie klimatycznym „Fit for 55”.
Importerzy tych towarów zapłacą za certyfikaty uprawniające do emisji dwutlenku węgla tak samo, jak musieliby zrobić przy produkcji w Europie. Obecnie jest bowiem tak, że środowiskowymi regulacjami unijnymi związane są tylko działające tu zakłady. To wywoływało spory sprzeciw producentów – do Europy wjeżdżały konkurujące z nimi produkty z Europy Wschodniej i Azji o niższej cenie, która wynikała choćby z tego, że tamtejsze firmy nie musiały brać udziału w handlu uprawnieniami do emisji czy borykać się z wyższymi cenami energii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.