Parki narodowe czy drogi wodne
Ochrona Międzyodrza może ograniczyć rozwój żeglugi śródlądowej zapowiadany przez poprzedni rząd. Powracają pytania o jej opłacalność
Pespektywa powołania Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry wywołała entuzjazm miłośników przyrody i sprzeciw zwolenników żeglugi śródlądowej. Zwiększenie powierzchni parków narodowych to jedna z obietnic nowej koalicji rządzącej. Władze wszystkich trzech gmin z Międzyodrza wyraziły już poparcie dla projektu nowego parku. Pod koniec grudnia zrobił to także nowy wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.
Unikatowa w skali Europy
– To najłatwiejszy do powołania park narodowy, ponieważ teren Międzyodrza jest formalnie nieużytkiem – mówi Dariusz Marchowski z Muzeum i Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk, członek grupy promującej powołanie parku. – Nie jest tu rozwijana nawet gospodarka leśna, która często jest hamulcem przy powoływaniu parków narodowych – dodaje. Argumentuje, że powołanie parku sprawi, że teren będzie lepiej zarządzany. Uniemożliwi to też popularne na tym terenie polowania na ptaki. – Jest to ważny obszar dla ptaków wodnych, w okresie migracji przylatują tu masowo żurawie czy gęsi arktyczne – tłumaczy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.