A niech się zmienia
Stany Zjednoczone uznały, że zmiana klimatu nie jest problemem godnym uwagi. Co na to UE?
Donald Trump nie lubi wiatraków wytwarzających prąd. To oszustwo importowane z Chin, które szpeci krajobraz i, by się rozwijać, wymaga dopłat podatników. To też najdroższa forma energii, a energia przecież powinna być źródłem zarobku, nie strat. Dlatego prezydent nie pozwoli, by nadal budowano je w USA. Europa też powinna pozbyć się tych „brzydkich potworów”, które odbierają mu przyjemność z gry na szkockim polu golfowym. W okolicy widzi ich aż dziewięć. Poza tym są szkodliwe dla środowiska. Szkodzą nawet wielorybom! A że ekolodzy mówią co innego? To nie ekolodzy, a polityczni karierowicze. I jest to oczywiste.
Powyższe to streszczenie uwag, które Trump wygłosił podczas konferencji prasowej z Ursulą von der Leyen w trakcie lipcowej wizyty w Europie. Można by je zignorować jako pełne przeinaczeń i zafałszowań, gdyby nie wypowiadał ich lider najpotężniejszego kraju świata i gdyby nie wpisywały się one w głębokie, wręcz rewolucyjne zmiany w polityce klimatycznej, które jego administracja wprowadza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.