Koniec transformacyjnego konsensusu. W jaką stronę pójdzie UE?
Najwięksi światowi emitenci korygują kurs polityki klimatycznej, stawiając na pierwszym miejscu swoje bezpieczeństwo. Rzecz w tym, że dla każdego z nich oznacza ono co innego.
Nowe cele klimatyczne i zwiększenie udziału niskoemisyjnych źródeł w energetyce zakłada przedstawiony pod koniec zeszłego tygodnia nowy plan pięcioletni Chin. Do końca dekady przewidziano w nim redukcję emisyjności krajowej gospodarki (emisji na jednostkę PKB) o 17 proc. w stosunku do poziomu tego wskaźnika z 2025 r. Zaplanowano także osiągnięcie 25 proc. udziału źródeł niekopalnych w ostatecznym zużyciu energii (obecnie źródła odnawialne i energia jądrowa odpowiadają w tym ujęciu za niespełna 22 proc. chińskiego miksu; dla porównania UE wskaźnik ten wynosi ok. 1/3.) oraz pogodzenie długoterminowych celów klimatycznych z szybkim rozwojem gospodarki cyfrowej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.