Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeden do zera dla Eskimosa

27 czerwca 2018

Na Grenlandii robi się coraz cieplej. Na południu wyspy można dziś uprawiać ziemniaki i pomidory

W słoneczne popołudnie zatoka Disko lśniła od lodu. Płynęliśmy pośród gór wielkości autobusów, a nawet domów. Ale były to domy z innego świata - zamki i bajkowe groty, fantazyjne rzeźby ukształtowane przez morze, wiatr i ciężar padającego przez stulecia śniegu. Na wierzchu migotały sadzawki nieziemsko błękitnej wody. To był dopiero początek. Naszym oczom ukazały się pływające, wysokie na setki metrów lodowe klify, odrywające się od lodowca, który dociera do zatoki. Niektóre rozpadają się na kawałki, zanim tutaj dopłyną, ale niektóre istnieją od lat, równie wielkie i groźne jak w chwili, kiedy urodził je Jakobshavn Isbrae, najpłodniejszy lodowiec na półkuli północnej. Każdego roku od grenlandzkiej pokrywy lodowej odłamuje się ("cieli", jak to nazywają fachowcy) tutaj 35 mld ton lodu. Isbrae przesuwa się o 40 metrów dziennie.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.