Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Pod względem zbierania odpadów Polska pozostaje w tyle Europy

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Krajowemu systemowi zbierania i przetwarzania odpadów elektrycznych grozi niewydolność. Można tego uniknąć, jeśli wprowadzi się odpowiednie zmiany w przepisach.

prezes zarządu ElektroEko

@RY1@i02/2010/144/i02.2010.144.087.002a.001.jpg@RY2@

Fot. Marek Matusiak

Grzegorz Skrzypczak, prezes zarządu ElektroEko

Właśnie mija pięć lat funkcjonowania ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym (ZSEE). Do jej głównych zadań należy: budowa systemu gospodarowania ZSEE w Polsce, dostosowanie polskiego prawa do obowiązującego w Unii Europejskiej oraz ochrona środowiska i podnoszenie świadomości ekologicznej społeczeństwa. W ciągu tego pięciolecia doczekaliśmy się jednej nowelizacji, ale mimo wprowadzonych zmian system zarządzania zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym w Polsce nadal nie działa efektywnie i uniemożliwia zrealizowanie przez Polskę obowiązków wynikających z Dyrektywy WEEE, czyli europejskiego prawa związanego z gospodarowaniem zużytym sprzętem.

Polska ciągle zajmuje jedno z ostatnich miejsc pod względem zebranej masy elektroodpadów w przeliczeniu na mieszkańca wśród państw europejskich.

Próbując odpowiedzieć na pytanie, dlaczego cały czas nie udaje nam się osiągnąć wskaźnika zbiórki na poziomie 4 kg na osobę, można bez wahania stwierdzić, że istniejący stan prawny i skuteczność jego egzekwowania uniemożliwiają budowę sprawnego ogólnopolskiego systemu gospodarowania zużytym sprzętem. Najnowszy raport Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wskazuje, że w 2009 roku w Polsce udało się zebrać jedynie 2,7 kg na osobę. Poza tym polski system i rozwiązania instytucjonalne pozwalają na rozwój szarej strefy i produkcję dokumentacji, która z roku na rok zawyża jeszcze krajowe statystyki.

Pod względem rozwiązań systemowych oraz poziomu zbiórki Polska cały czas pozostaje w tyle. Europa idzie dalej: obecnie trwają prace nad nowelizacją Dyrektywy WEEE. Niektóre z nowych zapisów powinny zmobilizować rząd i naszego ustawodawcę do jak najszybszych zmian.

Deputowani Parlamentu Europejskiego przegłosowali 22 czerwca 2010 roku na posiedzeniu Komisji PE ds. Ochrony Środowiska nowe propozycje. Zgodnie z nimi do 2016 roku poziom zbiórki ZSEE powstającego w danym państwie członkowskim powinien osiągnąć 85 proc. ZSEE. Dodatkowo komisja zdecydowała się dodać poziom pośredni na rok 2012 w wysokości nie mniejszej niż 4 kg na mieszkańca. Państwa członkowskie mogą jednak samodzielnie ustanawiać bardziej ambitne poziomy zbierania. Dodatkowo podjęto decyzję o utworzeniu sześciu grup zbieranego sprzętu, zamiast tak jak dotychczas dziesięciu. Do wszystkich sześciu kategorii (z wyjątkiem trzeciej "lampy") zapisano dodatkowy poziom 5 proc. ponownego wykorzystania. Deputowani PE ustalili, że państwa członkowskie muszą zapewnić możliwości selektywnej zbiórki ZSEE. Komisja Europejska powinna opracować zestaw standardów dotyczących procesów: zbiórki, przechowywania, transportu, przetwarzania i recyklingu zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Z kolei producenci będą musieli dostarczyć plany finansowe zbiórki, przetwarzania i odzysku ZSEE.

Kolejna nowelizacja krajowych przepisów regulujących działanie rynku, zamiast być kosmetyczną poprawką, powinna wprowadzić głębokie, wręcz rewolucyjne zmiany systemowe. Bez nich będziemy świadkami narastania fałszerstw i handlu dokumentami potwierdzającymi fikcyjną zbiórkę i przetwarzanie oraz upadku przedsiębiorstw stosujących legalne metody działania. Na wysypiskach będą zalegać hałdy zapomnianych elektroodpadów. Z pełną odpowiedzialnością podkreślam, że bez zdecydowanych zmian prawnych Polska nie będzie w stanie dostosować się do wymagań Unii Europejskiej.

łk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.