Unijna zielona ofensywa
BRYTYJCZYCY chcą zawetować przepisy ograniczające wydobycie ropy z piasków bitumicznych
Nowa unijna dyrektywa może z przyczyn ekologicznych uniemożliwić import do Europy ropy z piasków bitumicznych. Choć regulacje nie dotyczą gazu łupkowego, dodadzą wiatru w żagle antyłupkowemu lobby, które używa wobec niekonwencjonalnych złóż gazu podobnych argumentów.
Dyrektywa paliwowa, którą zdecydowała się poprzeć Komisja Europejska, wprowadza minimalne wymagania środowiskowe dla niekonwencjonalnych paliw kopalnych. Chodzi o piaski bitumiczne, będące mieszaniną ropy i piasku, łupki bitumiczne (skałę nasyconą ropą) czy benzynę syntetyczną produkowaną z węgla. Zdaniem zwolenników harmonizacji przepisów wszystkie te źródła energii podczas wydobycia bądź spalania szkodzą środowisku naturalnemu.
Aby wydobyć bituminy, trzeba najpierw podgrzać ich złoża za pomocą olbrzymich ilości gorącej wody. Ta po wykorzystaniu jest zanieczyszczona tak mocno, że trzeba ją składować w specjalnych magazynach, które jednak często się rozszczelniają i w ten sposób skażony płyn przedostaje się do wód gruntowych. To nie wszystko: aby przekształcić bitumiczną maź w lżejszą ropę, potrzeba znacznej ilości gazu ziemnego, co z kolei skutkuje zwiększoną emisją CO2.
W efekcie wydobycia paliwa pochodzącego z piasków roponośnych do atmosfery wydostaje się równowartość przeciętnie 107 gramów gazów cieplarnianych na megadżul uzyskanej energii przy 87,5 grama dla ropy konwencjonalnej. Producenci mają też w ciągu dekady zmniejszyć emisję CO2 o 6 proc. Wykorzystanie tego typu paliwa może więc stać się nieopłacalne.
Przeciwko przepisom lobbowała przede wszystkim Kanada, która dysponuje największymi na świecie złożami bituminów, szacowanymi na 2 bln baryłek. Bezskutecznie. Teraz decyzja należy do Rady UE. Głosowanie odbędzie się najpóźniej za sześć tygodni, po czym sprawa trafi do Parlamentu Europejskiego.
Postawienie weta zapowiada jednak Wielka Brytania, dla której wprowadzenie minimalnych wymagań środowiskowych w przypadku tego typu paliw może zapowiadać, że w przyszłości podobne regulacje obejmą także gaz łupkowy, przeciwko któremu trwa podobna ekologiczna ofensywa. Te same argumenty powinny więc zainteresować polski rząd, który na razie nie wypowiedział się w tej sprawie. Poza tym Brytyjczycy mogą liczyć na wsparcie Estonii, która eksploatuje 70 proc. światowego wydobycia łupków bitumicznych. W tym niewielkim kraju znajdują się również dwie największe światowe elektrownie pracujące na tego typu paliwie.
@RY1@i02/2011/197/i02.2011.197.000.009a.001.jpg@RY2@
Fot. Bloomberg
Ekolodzy blokują ekspoloatację piasków bitumicznych i łupków
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu