Ekologia w turystyce się opłaca
W przypadku obiektów turystycznych takie proekologiczne inwestycje, jak termomodernizacja budynku czy instalacja pomp ciepła, mogą być bardzo opłacalne
Podwrocławska firma Eko Agro Turystyka Młyn oferuje gościom 25 miejsc noclegowych. Państwo Drulisowie najpierw założyli gospodarstwo ekologiczne. Potem kupili budynek dawnego młyna w Witowicach w gminie Wiązów, w którym mieścił się zajazd. Postanowili tak go przerobić, żeby mógł służyć turystom. Przeszkodą okazało się to, że budynek był ogrzewany węglem i tym samym opałem podgrzewało się w nim wodę użytkową. Zużywano aż 40 ton węgla rocznie. Myn nie był podłączony do wodociągu i kanalizacji.
- Gdybyśmy pozostali przy kotłowni węglowej, a do tego wybudowali szambo, bo sieci kanalizacyjnej w pobliżu nie ma, podłączyli ten budynek do wodociągu, koszty jego eksploatacji urosłyby tak, że bardzo trudno byłoby na nim zarabiać.
Państwo Drulisowie wybudowali biologiczną oczyszczalnię ścieków, ujęcie wody, budynek ocieplili i wyposażyli w pompy ciepła, kolektory słoneczne, a teraz kończą przy nim budowę mikroelektrowni wodnej. - Pompy cieplne i kolektory słoneczne całkowicie pokrywają zapotrzebowanie na ciepłą wodę, a do tego ogrzewają budynek - mówi Arkadiusz Drulis. - Ogrzewanie pompą ciepła jest w tym przypadku 5-krotnie tańsze niż tradycyjne. Dzięki własnej elektrowni wodnej nie będziemy musieli kupować prądu. Nie płacimy za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków. To tak obniża koszty stałe, że prowadzenie interesu jest opłacalne nawet przy 20-proc. obłożeniu pokoi.
Arkadiusz Drulis szacuje, że dodatkowe koszty związane z ociepleniem budynku, instalacją pomp ciepła, kolektorów słonecznych, mikroelektrowni wodnej, oczyszczalni ścieków i ujęcia wody, zwrócą się w okresie nie dłuższym niż 10 lat. Same pompy cieplne - w 6 - 7 lat. Bo dają one oszczędności sięgające 15 tys. zł rocznie.
Więcej przykładów można znaleźć m.in. w broszurze pt. "Energia w obiekcie turystycznym", wydanej przez Instytut na rzecz Ekorozwoju we współpracy z Krajową Agencją Poszanowania Energii. Pierwszy z nich to hotel Młyn Klekotki na Warmii, który dysponuje 82 miejscami noclegowymi i przyjmuje kilka tysięcy turystów rocznie. Kilka lat temu ten hotel korzystał z przestarzałych szamb, które musiał co tydzień opróżniać. Właściciele zainwestowali we własną biologiczną oczyszczalnię, której roczny koszt eksploatacji to tylko 7,2 tys. zł. To o 42 proc. mniej, niż hotel płacił w skali roku za opróżnianie szamb i wywóz ścieków beczkowozami. Właściciele Młynu Klekotki wybudowali przy nim także mikroelektrownię wodną, dzięki której oszczędzają prawie 2 tys. zł miesięcznie na zakupie prądu. W prysznicach zamontowali perlatory, dzięki którym zużycie ciepłej wody spadło o 30 proc.
W co inwestować
Anna Żyła, główny ekolog Banku Ochrony Środowiska, wskazuje, że w przypadku obiektów turystycznych warto brać pod uwagę przede wszystkim dwa rodzaje proekologicznych rozwiązań.
- Pierwszy to te, które wiążą się z obniżeniem zużycia energii. W obiektach turystycznych jest ono duże - mówi Anna Żyła. - Jeśli obiekt jest starszy, to powinniśmy w pierwszej kolejności pomyśleć o jego kompleksowej termomodernizacji. Poczynając od ocieplenia ścian, dachów, stropów, wymiany systemu grzewczego na bardziej energoefektywny, a gdy obiekt ma własną kotłownię, to także wymiany kotłów na nowe, wydajniejsze. Warto też wziąć pod uwagę odnawialne źródła energii: kolektory słoneczne, pompy ciepła, małe wiatraki, ogniwa fotowoltaiczne czy kominki na drewno z płaszczem wodnym - tłumaczy Anna Żyła.
Właściciele obiektów turystycznych nad strumieniami bądź rzekami, powinni rozważyć założenie małych turbin wodnych. Przy systemach wentylacyjnych zaś powinniśmy uwzględnić rekuperator odzyskujący ciepło z powietrza uchodzącego przez wentylację (ciekawostką jest to, że istnieją już także urządzenia pozwalające na odzyskiwanie ciepła ze spuszczanej w wannach, umywalkach i prysznicach zużytej ciepłej wody - okres zwrotu kosztów zakupu i montażu tych urządzeń to zaledwie 12 - 24 miesiące). Tym bardziej że rekuperator, tak samo jak pompa ciepła, może mieć jeszcze jedno, bardzo ważne w obiektach turystycznych zastosowanie: wykorzystując je latem, można schładzać pomieszczenia w budynkach. Dużo taniej niż przy użyciu tradycyjnej klimatyzacji, której eksploatacja - przez zasilanie prądem - jest dziś bardzo droga.
W dużych obiektach warto pomyśleć o modernizacji oświetlenia, wymienieniu go na energooszczędne, ale także o energooszczędnych windach (odpowiadają one za 3 - 8 proc. zużywanej energii w budynkach, w których są zainstalowane). W przypadku wymiany oświetlenia ta inwestycja może zwrócić się już po 2-3 latach.
Małe oczyszczalnie
Drugi rodzaj proekologicznych przedsięwzięć, godnych rozważenia w branży turystycznej - wymieniony przez Annę Żyłę, głównego ekologa Banku Ochrony Środowiska - to przydomowe biologiczne oczyszczalnie ścieków. W Polsce wiele gospodarstw agroturystycznych, kwater dla turystów, a także pensjonatów znajduje się na terenach z rozproszoną zabudową, gdzie nie opłaca się budować sieci kanalizacyjnej. W takich miejscach warto postawić właśnie na przydomowe oczyszczalnie, które są bardzo często spotykane np. w słabo zaludnionej Szwecji. Pozwalają one bowiem nie tylko na rezygnację z budowy szamba czy kanalizacji, ale także - przy użyciu systemu mikrofiltracji - na ponowne wykorzystanie (np. do prania lub podlewania) dużej części zużytej wody.
Z jakimi kosztami inwestycji trzeba się liczyć? Najdroższe będą pompy ciepła i turbiny wodne. Oto przykład. Pensjonatowi z 12 miejscami noclegowymi potrzebna będzie jedna pompa ciepła o mocy około 37 kW. Jej zakup wraz z instalacją i całym oprzyrządowaniem to koszt rzędu 100 tys. zł. Mały przydomowy wiatrak można kupić i zainstalować już za kilkanaście tysięcy złotych. Podobny koszt poniesiemy w przypadku kolektorów słonecznych dla niewielkiego budynku mieszkalnego. Przydomowa oczyszczalnia ścieków, w zależności od wielkości obiektu, to wydatek rzędu od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Te inwestycje nie zwracają się na ogół po kilkunastu latach, ale ich okres zwrotu - wraz z rosnącymi cenami energii (nic wskazuje na to, żeby wzrost tych cen miał się zatrzymać) - staje się coraz krótszy. Poza tym można na nie uzyskać preferencyjne kredyty. Ich największą ofertę dla firm ma Bank Ochrony Środowiska (BOŚ), współpracujący z wojewódzkimi funduszami ochrony środowiska. Preferencyjność tych kredytów polega na tym, że wojewódzkie fundusze ochrony środowiska pokrywają część odsetek w ratach kredytowych. Dzięki temu realne oprocentowanie tych pożyczek jest niższe od stawek rynkowych. Preferencyjne kredyty z BOŚ można wziąć m.in. na termomodernizację, unowocześnienie systemu grzewczego, kotłowni, na odnawialne źródła energii (np. na pompy ciepła) czy na przydomowe oczyszczalnie. Mimo kryzysu w UE i przykręcania kurka z kredytami jest więc jak finansować te inwestycje.
@RY1@i02/2012/077/i02.2012.077.16700020d.806.jpg@RY2@
20 proc.średniego obłożenia ekohotelu wystarczy, by jego prowadzenie było opłacalne. Normalny hotel musi mieć 80% obłożenia
15 tys. zł osczędności rocznie mogą przynieść pompy ciepła
42 proc. ponoszonych wcześniej kosztów można zaoszczędzić, inwestując we własną biologiczną oczyszczalnię ścieków
Anna Żyła:
Wiele miejsc turystycznych znajduje się na terenach, gdzie nie opłaca się budować sieci kanalizacyjnej. Warto tam postawić na przydomowe oczyszczalnie
Jacek Krzemiński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu