Unia Europejska musi uwzględniać krajowe uwarunkowania
Beata Jaczewska: Backloading jest niepotrzebną, sztuczną interwencją w system
Wkrótce Parlament Europejski będzie głosował w sprawie propozycji Komisji Europejskiej chcącej przesunięcia aukcji 900 mln ton CO2 (backloading). Jaki może być wynik glosowania?
Wynik głosowania Parlamentu Europejskiego w tej kwestii trudno przewidzieć. Komisja przemysłu, badań naukowych i energii (ITRE) Parlamentu Europejskiego 24 stycznia wypowiedziała się negatywnie w sprawie propozycji Komisji Europejskiej, która chce wycofania z rynku aukcyjnego 900 mln uprawnień do emisji CO2. Odwrotnie jednak zagłosowała komisja ochrony środowiska naturalnego, zdrowia publicznego i bezpieczeństwa żywności (ENVI) 19 lutego 2013 r., która poparła propozycje KE.
Podczas debaty w Parlamencie Europejskim na temat backloadingu będą ważne nie tylko glosy narodowe, ale też ustalenia poszczególnych frakcji politycznych. Jestem umiarkowaną optymistką, gdyż widzę ewolucję stanowiska od absolutnego poparcia propozycji Komisji Europejskiej do zgłaszania wątpliwości i twierdzenia, że backloading jest niekoniecznie najlepszym pomysłem na regulację rynku CO2 w Europie. Głosowanie w tej sprawie może nastąpić już podczas kwietniowej sesji PE w Strasburgu.
Co się zdarzy po głosowaniu w PE? Jaka będzie dalsza procedura prac nad propozycją Komisji Europejskiej?
Głosowanie podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego nie zakończy jeszcze tej dyskusji. W tej kwestii nadal będzie prowadzony dialog międzyinstytucjonalny. Stanowisko Parlamentu Europejskiego jest potrzebne do podjęcia ustaleń z Radą Unii Europejskiej, czyli rządami wszystkich państw członkowskich UE. Wydaje się, że niezależnie od tego, jaki będzie wynik głosowania w PE nad mandatem do rozmów w Radzie, to ustalenia między instytucjami mogą ostatecznie zmienić oryginalną propozycję Komisji Europejskiej.
Część państw Europy Środkowej, jak Słowacja, popiera tę propozycję. Skąd biorą się takie rozbieżności?
Polska ma odmienne zdanie w kwestii backloadingu, jesteśmy zdecydowanie przeciwni tej propozycji. Dla mnie backloading jest niepotrzebną, sztuczną interwencją w system, który został wymyślony jako system działający w sposób rynkowy.
Różnice pomiędzy Polską a Słowacją w tej kwestii mogą wynikać m.in. z odmiennych systemów wsparcia inwestycji proekologicznych. Na Słowacji inwestycje te są wspierane środkami z handlu CO2, a w Polsce są one wspierane przez NFOŚiGW, który jest finansowany z opłat przedsiębiorstw korzystających ze środowiska naturalnego.
Warto podkreślić, że nawet prezentując tak jednoznaczne stanowisko jak w sprawie backloadingu, Polska nie występuje przeciwko europejskiej polityce energetycznej czy klimatycznej, a jedynie opowiada się przeciwko zaostrzeniu tej polityki. Dlatego Polska w 2012 r. nie zgodziła się na zwiększenie celów redukcyjnych dotyczących emisji CO2, argumentując, że propozycje te zostały źle wyliczone. Polityka UE nie może na poziomie szczegółowych rozwiązań być taka sama dla wszystkich państw członkowskich. Każde z państw powinno mieć możliwość tak dostosować na poziomie krajowym instrumenty realizacji polityki europejskiej, aby jednocześnie móc realizować wspólne europejskie cele, ale w oparciu o krajowe uwarunkowania i możliwości.
@RY1@i02/2013/052/i02.2013.052.16700010a.802.jpg@RY2@
Beata Jaczewska wiceminister środowiska
Rozmawiał Dariusz Ciepiela,
dziennikarz miesięcznika Nowy Przemysł i portalu wnp.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu