Skuteczny recykling odpadów
Rozmowa z Kazimierzem Zającem, prezesem zarządu Eko Hybres Sp. z o.o.
- Jaka jest historia plazmy?
- To zjawisko znane od bardzo dawna, można nawet powiedzieć, że istnieje dłużej niż życie ludzkie na Ziemi. Polega na wyładowaniu elektrycznym w zjonizowanych gazach. Jako przykład podam piorun. Do utylizacji odpadów niebezpiecznych pierwsi wykorzystali tę technologię, tuż po II wojnie światowej, Amerykanie, niszcząc przy jej pomocy chemiczne środki bojowe. Później stopniowo wdrażano ją w cywilnych metodach, a dzięki Skandynawom zaczęto posługiwać się nią przy destrukcji śmieci komunalnych.
- Jak zrodził się pomysł na użycie tej metody do obróbki zużytego sprzętu?
- O reaktorze plazmowym po raz pierwszy usłyszałem przypadkiem, będąc na Słowacji podczas konferencji naukowej. Temat ten mocno mnie zainteresował. Po powrocie do kraju okazało się, że praktycznie nikt nie prowadzi badań (eksperymentów) w zakresie tej techniki oraz że nie ma w Polsce ani jednego takiego reaktora - istniały opracowania teoretyczne. Postanowiliśmy zastosować go do utylizacji sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Wcześniej odpady te poddawano tylko częściowemu recyklingowi a pozostałości spalano lub wywożono na wysypisko. Powstawały wtedy jednak duże ilości substancji ubocznych, takich jak sadza czy dioksyny zawarte w dymie, a objętość wsadu po procesie wynosiła pomiędzy 25 a 40 procent. Doszliśmy do wniosku, że opisana technologia może poprawić te parametry oraz uzyskać dodatkowe korzyści.
- Skąd zatem czerpali Państwo wiedzę w tym zakresie?
- Z pojedynczych publikacji, informacji oraz poglądowych schematów dostępnych w Internecie i prasie naukowej. Dlatego największą wiedzę pozyskaliśmy z własnych praktyk, prób oraz konferencji, w których uczestniczyliśmy. Skonstruowaną przez nas instalację określamy jako eksperymentalną. Również firmy współpracujące z nami przy jej tworzeniu traktują swoją pracę jako wyzwanie oraz nowe doświadczenie.
- Jakie były efekty tych działań?
- Badawcze podejście pozwoliło nam na stałe udoskonalanie systemu. Dzięki temu mamy świadomość, które elementy stworzyliśmy na wyrost, a które należy wzmocnić. Specyfika projektu polega na tym, że powstawał od końca. Najpierw uruchomiliśmy oczyszczanie uzyskanych stopów, aby wiedzieć jak zoptymalizować proces go poprzedzający. Później pracowaliśmy nad zgazowywaniem kabli oraz elektroniki, w tej chwili tworzyw sztucznych, z których odzyskiwać będziemy głównie energię. Obecnie badamy, czy bardziej korzystne będzie zastosowanie turbiny parowej czy silnika zasilanego gazem drzewnym. Tutaj mamy idealny przykład połączenia teorii z praktyką, ponieważ wiedząc, ile powstanie gazu, wiadomo będzie, jaki dobrać element przekazu energii tak, by nie zastosować zbyt dużego, który nie da efektu, lub zbyt małego, który będzie generował straty energetyczne. Ten etap planujemy zakończyć za około pół roku.
- Proszę opisać największe zalety wynikające z Państwa pracy.
- Przede wszystkim skorzysta na tym środowisko naturalne, ponieważ zmniejszymy ilość odpadów niebezpiecznych zalegających na składowiskach i zniwelujemy ryzyko przeniknięcia ich do gleby czy wód gruntowych. Również zwiększymy stopień odzysku stopów oraz metali, także kopalnych. Jak wiadomo do ich wydobycia używa się bardzo dużej ilości energii. Dodatkowo otrzymamy gaz drzewny będący efektem ubocznym całego procesu, stanowiący źródło energii elektrycznej i cieplnej. Ponieważ nastawiamy się na odzysk metali - są to dodatkowe i cenne efekty mierzalne.
- O jakich wartościach mowa?
- Z 1 kg odpadów komunalnych można uzyskać ok. 0,6 kW energii. W naszym przypadku uzyskamy ok. 0,2-0,3 kW, ze względu na inny profil odpadów. Oczywiście to dane szacunkowe, które będziemy mogli doprecyzować pod koniec 2013 roku.
- Jak wyglądają Państwa moce przerobowe?
- W 2012 roku przyjęliśmy ok. 300 ton odpadów. W tym roku szacujemy, że ta liczba wzrośnie do ok. 1000-1500 ton. Planujemy, że docelowo będziemy przetwarzać tonę odpadów na godzinę. Pozwoli to na przyjęcie wszystkich elektroodpadów z całego województwa podkarpackiego - z czego ok. 30% poddane zostanie wstępnemu demontażowi i złomowaniu, a 60% wejdzie w proces technologiczny.
- Czy istnieje możliwość doskonalenia tej technologii?
- Zdecydowanie tak. W przyszłości będzie można utylizować odpady przemysłowe, chemiczne z galwanizerii, medyczne, komunalne oraz katalizatory. Na dzień dzisiejszy jesteśmy najbliżej opracowania technologii odzysku surowców z baterii w celu osiągnięcia wskaźników recyklingu wymaganych przez ustawodawcę, obecnie w kraju baterie przetwarza się tylko częściowo.
- Życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę.
Łukasz Wilczek
@RY1@i02/2013/042/i02.2013.042.12700060b.101.jpg@RY2@
@RY1@i02/2013/042/i02.2013.042.12700060b.102.jpg@RY2@
@RY1@i02/2013/042/i02.2013.042.12700060b.103.jpg@RY2@
@RY1@i02/2013/042/i02.2013.042.12700060b.104.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu