Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Klimatyczne przyspieszenie za Odrą

Klimatyczne przyspieszenie za Odrą
28 grudnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Od stycznia w Niemczech wyłączonych zostanie prawie 5 gigawatów mocy węglowych, a za emisje płacić będą transport i mieszkaniówka. Już niedługo podobny kierunek może obrać cała Unia

Są argumenty za tym, że w polityce klimatyczno-energetycznej Berlina więcej było ostatnio zielonego PR-u niż twardych zmian w kierunku niskoemisyjnej gospodarki. Krytycy niemieckiej Energiewende, której elementem jest stawianie na rozproszone źródła energii i jednoczesne wygaszanie elektrowni węglowych i jądrowych, wskazują wręcz, że w przyjętym harmonogramie transformacji energetycznej efektem szybkiej likwidacji atomu – ostatni tego typu blok ma zostać wyłączony za niecałe dwa lata – będzie czasowy wzrost wytwarzania prądu z paliw kopalnych, zwłaszcza węgla brunatnego i gazu.

Ale wraz z przyjęciem w UE nowych celów klimatycznych na rok 2030 warunki gry w Europie się zmieniają. Z celami na rok 2020 Niemcy wyrobili się na styk. Plany redukcji emisji o co najmniej 55 proc. względem 1990 r. (zamiast wcześniejszych 40) i wyjście z UE stosunkowo dobrze radzącej sobie z dekarbonizacją Wielkiej Brytanii, które oznaczać będzie relatywny wzrost obciążeń dla poszczególnych krajów unijnej „27”, wymagać będą przyspieszenia, jeśli ambicje na najbliższą dekadę mają zostać spełnione. Zaostrzenie polityki klimatycznej wymagać będzie gigantycznych inwestycji – w skali UE szacowanych na blisko 30 bln euro do 2050 r.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.