Od kopciucha do pompy ciepła?
Program „Czyste powietrze” wspierający wymianę trujących powietrze kotłów i termomodernizację czeka poważna reforma. Piece na węgiel nie dostaną dofinansowania unijnego
Niedawno minął rok od rozpoczęcia programu, który ma przyczynić się do poprawy jakości powietrza w polskich miejscowościach. Krytykowany przede wszystkim za małą efektywność przeszedł w ostaniem czasie kosmetyczne zmiany – do współpracy zaangażowano samorządy. Jaki jest problem? Wnioski są skomplikowane i wymagają precyzyjnych obliczeń. Poza tym złożone przez mieszkańców, którzy chcą otrzymać dofinansowanie na wymianę źródła ciepła czy na termomodernizacje, zalegają w wojewódzkich funduszach ochrony środowiska i gospodarki wodnej, a na rozpatrzenie czekają nawet po kilka miesięcy.
Polski Alarm Smogowy na początku września podsumował, że w pierwszym roku działania programu zrealizowano mniej niż 1 proc. planowanej wymiany 3 mln kopcących kotłów (a przewidziano go na lata 2018–2029). – Po roku od uruchomienia programu „Czyste powietrze” podpisano zaledwie 20 tys. umów dotyczących wymiany kotłów w istniejących budynkach, co jak na 4 mln dymiących domów nie wróży dobrze walce ze smogiem. Rocznie w ramach programu powinno być wymienianych 300 tys. kotłów – zaznacza PAS.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.