Mieszkania na ekologicznej bombie
Nie panujemy nad terenami zdegradowanymi, a pozostałości po zakładach przemysłowych z czasów transformacji wciąż straszą katastrofą
System identyfikacji i usuwania historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi nie funkcjonował skutecznie na żadnym szczeblu administracji publicznej – tak nadzór nad terenami zdegradowanymi i poprzemysłowymi ocenia Najwyższa Izba Kontroli. DGP dotarł do najnowszego raportu Izby, który pokazuje, że kontrola nad tzw. bombami ekologicznymi, czyli np. pozostałościami po dawnych zakładach chemicznych czy wojskowych, był przez lata iluzoryczny.
Zawiodła zarówno administracja centralna, jak i samorządowa. Jedni i drudzy mają często znikome pojęcie o występowaniu, a także skali zanieczyszczeń na terenie gminy lub Skarbu Państwa. Winne są nieznajomość przepisów prawa, niewłaściwa ich interpretacja, oraz zaniedbania samych organów – wymienia NIK.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.