„Czyste powietrze” może stracić sojusznika
Bank Światowy, który doradzał polskiemu rządowi przy rządowym programie walki ze smogiem, formalnie już tego nie robi. I nie wiadomo, czy dalej będzie robił
Brak wsparcia Banku Światowego (BŚ) to konsekwencja dyskusji o kształcie programu toczonej między rządem w Warszawie a Brukselą. Kontrakt z Bankiem wygasł z końcem czerwca i na razie nie jest przedłużany. Przedstawiciele BŚ sprawę komentują dyplomatycznie. Twierdzą, że są w „stałym kontakcie” z polskim rządem i Komisją Europejską (KE). – Obecnie czekamy na decyzje w zakresie tego, jak dalej modyfikować program „Czyste powietrze”, aby osiągał założone cele. Liczymy, że decyzje te zostaną wkrótce podjęte – mówi Filip Kochan z Banku Światowego.
Doradztwo BŚ było opłacane z funduszy europejskich. Nieoficjalnie słyszymy, że nowa umowa „jest na stole”, ale wszystko zależy od strony polskiej. I tego, czy przekona KE, że warto w ten program dalej inwestować. – Wynika z tego, że szanse są pół na pół – ocenia jeden z naszych rozmówców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.