Rosjanie planują wodorową pieriestrojkę
T emat zielonej transformacji i redukcji emisji gazów cieplarnianych stał się kluczowym punktem odniesienia dla decydentów na całym świecie, w tym w Rosji. O ile Europa, Stany Zjednoczone i Chiny stawiają sobie ambitne cele klimatyczne, o tyle Rosjanie na razie unikają dalszych zobowiązań politycznych, szukając sposobów na dostosowanie gospodarki do nowych realiów. Jednym z takich sposobów ma być wodór.
Federacja Rosyjska niezmiennie pozostaje uzależniona od wydobycia i eksportu surowców naturalnych (lub efektów ich przetwórstwa), co sprawia, że globalne wysiłki na rzecz walki ze zmianami klimatu mają dla tego państwa fundamentalne znaczenie gospodarcze. Celowo pomijam tu inne aspekty, takie jak topnienie wiecznej zmarzliny. Coraz większą świadomość tego stanu rzeczy wykazują zarówno najważniejsi przedstawiciele rosyjskiego biznesu, jak i same władze w Moskwie. W ramach rządu są właśnie powoływane grupy robocze ds. adaptacji do nowych realiów. Wydaje się, że najbliższe 10–15 lat oznaczają dla Rosjan de facto konieczność zielonej pieriestrojki, jeśli nie w zakresie technologii, to z pewnością przynajmniej w odniesieniu do geografii eksportu.
Rosyjskie spółki – choć nie wszystkie i w różnym tempie – już teraz zaczynają dostosowywać ofertę do aktualizowanych wymogów regulacyjnych oraz nowych oczekiwań klientów i sektora finansowego (chodzi m.in. dostęp do ESG, kredytów odpowiedzialnych społecznie). Dobrym przykładem mogą być eksporterzy skroplonego gazu ziemnego (LNG), Gazprom i Novatek, którzy redukują ślad węglowy swojej produkcji czy oferują wręcz neutralne klimatycznie ładunki LNG (Gazprom zrealizował taką dostawę wiosną). Z drugiej strony wytwórcy stali (Siewierstal, Mietałłoinwiest), aluminium (Rusał) czy potentaci naftowo-paliwowi (Tatnieft, Gazprom Nieft, Łukoil, w mniejszym stopniu Rosnieft) składają konkretne deklaracje cięć emisji, planując np. projekty wodorowe lub zmiany technologii wydobycia. Niektóre działania łatwo klasyfikować jako greenwashing, jednak faktem jest, że bez innowacji i redukcji śladu węglowego Rosjanie będą z czasem po prostu tracić kolejnych klientów lub nawet całe rynki zbytu, co wymusza realne zmiany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.