Dziennik Gazeta Prawana logo

Norwegia gasi pragnienie Mińska

Łukaszence nie udało się przekonać Moskwy do kontynuacji preferencyjnych zasad dostaw ropy
Łukaszence nie udało się przekonać Moskwy do kontynuacji preferencyjnych zasad dostaw ropy
22 stycznia 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Łukaszenka zapowiada dywersyfikację dostaw ropy naftowej, ale do sukcesu droga daleka

Białoruś gorączkowo szuka alternatywnych źródeł dostaw ropy naftowej w obliczu nierozstrzygniętego sporu z Rosją o warunki zakupu surowca w tym roku. W poniedziałkowe popołudnie państwowy koncern Biełnaftachim oświadczył, że należąca do niego BNK kupiła pierwszą partię norweskiej ropy z odbiorem w Kłajpedzie. 80 tys. ton surowca przypłynie dzisiaj na Litwę. Prezydent Alaksandr Łukaszenka poskarżył się równolegle, że Rosjanie blokują tranzyt z Kazachstanu. Wcześniej interesował się też dostawami przez Polskę.

Norweska ropa pochodzi z nowo otwartego pola Johan Sverdrup. Charakterystyka surowca z tych złóż jest zbliżona do marki Urals, którą dotychczas wykorzystywały białoruskie rafinerie. Według Reutersa BNK kupiła ją od francuskiej firmy Total. Zdaniem źródeł agencyjnych dziennikarzy, surowiec z Kłajpedy trafi koleją do Nowopołocka, gdzie mieści się jedna z dwóch białoruskich rafinerii (kolejna ma siedzibę w Mozyrzu). Ropa będzie droższa od rosyjskiej, ale Mińsk jest gotów tymczasowo przepłacać za dywersyfikację.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.