Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Co oznacza wstrzymanie dostaw ropy na Białoruś?

7 stycznia 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

W raz z początkiem 2020 r. Rosjanie wstrzymali dostawy ropy naftowej na Białoruś, zmuszając tamtejsze rafinerie do ograniczenia produkcji do niezbędnego minimum. Po kilku dniach Białorusinom udało się co prawda zakontraktować niewielkie ilości surowca, ale nie wystarczy to, by przywrócić uprzedni poziom przerobu. Sytuacja jest poważna, jednak niebezprecedensowa. Analogiczne kryzysy w relacjach białorusko-rosyjskich wybuchają regularnie od wielu lat. Oddziałują one przy tym nie tylko na gospodarkę Białorusi, ale także na istotne dla polskich koncernów rynki paliwowe w regionie.

Obecna sytuacja to efekt przeciągających się targów na linii Mińsk – Moskwa o subsydia w sektorze naftowo-gazowym. Oczywiście negocjacje stanowią część większej całości: brak zgody w kwestii dostaw surowców w 2020 r. uniemożliwia zarazem podpisanie forsowanych przez Rosjan porozumień integracyjnych. Mimo to kryzys wybuchłby zapewne i tak, nawet bez całej integracyjnej otoczki sporu. Co zatem uniemożliwia obu stronom wypracowanie trwałego porozumienia?

Tak jak w przypadku poprzednich tego typu kryzysów (ostatni w latach 2016–2017), chodzi o pieniądze. Białoruś tradycyjnie odbiera rosyjską ropę na preferencyjnych warunkach, sprowadzając ją z pominięciem cła eksportowego, co oznacza upusty rzędu kilkudziesięciu procent względem cen rynkowych. Sytuacja ta zmienia się jednak za sprawą realizowanych w Rosji reform, w ramach których cło stopniowo zastępuje się podatkiem od wydobycia. W rezultacie ropa dla Białorusi drożeje, a dotychczasowe subsydium topnieje o kilkaset milionów dolarów rocznie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.