Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Gazowa rozgrywka na południowym wschodzie

Stacja pomiarowa gazu we wsi Małko Kadiewo w Bułgarii
Stacja pomiarowa gazu we wsi Małko Kadiewo w Bułgariifot. Nikolay Doychinov/AFP/East News
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Nowy rząd w Sofii sprawdza, czy podczas negocjowania warunków umowy z Turkami nie zaszkodzono interesom Bułgargazu

Na mocy umowy podpisanej w styczniu z Turcją przez bułgarski rząd techniczny Sofia może sprowadzać przez najbliższe 13 lat ok. 1,85 mld m sześc. gazu rocznie, co odpowiada 60 proc. zapotrzebowania tego kraju. Teoretycznie miał to być przede wszystkim skroplony gaz LNG z rozwijającej się floty tureckich terminali, który dołoży kolejną cegiełkę do bułgarskiej derusyfikacji. Od czasu wstrzymania dostaw z Gazpromu – po tym jak Sofia nie zgodziła się na płacenie za paliwo w rublach – Bułgaria oparła się przede wszystkim na dostawach z Azerbejdżanu, gdzie ma zakontraktowany 1 mld m sześc. gazu, oraz właśnie z gazoportów w Turcji i Grecji.

Tymczasem, jak wynika z ostatnich doniesień portalu Politico.eu, kontrakt wcale nie przesądza pochodzenia paliwa dostarczanego do Bułgarii. Umożliwia za to Turkom wejście na bułgarski rynek i wykorzystywanie tamtejszych rurociągów do realizowania dostaw bezpośrednio do odbiorców, a także innych krajów regionu. W obliczu planów rozwoju współpracy pomiędzy Ankarą a Moskwą narastają obawy, że w konsekwencji utrzyma się dominacja rosyjskiego gazu w regionie, tyle że pod nową postacią. Tymczasem unijna strategia REPower- EU określiła 2027 r. jako termin, w którym ta zależność ma zostać zlikwidowana. Przed czarnym scenariuszem ostrzegają m.in. analitycy surowcowi międzynarodowej firmy doradczej ICIS. Krytyczne wobec umowy z Turcją są także obecne władze w Sofii. Ich zdaniem nie zabezpieczono w należyty sposób interesów bułgarskiego dostawcy, spółki Bułgargaz, której może grozić nawet wyparcie z rynku. Rząd Nikołaja Denkowa poinformował w sierpniu o wszczęciu kontroli w tej sprawie, która może się skończyć złożeniem zawiadomienia do prokuratury.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.