Kto nada impet polskiej elektrowni jądrowej
Jeszcze w tym tygodniu ma być gotowy projekt ustawy o działach, która podzieli kompetencje w energetyce
Według dyskutowanej propozycji kancelarii premiera, którą relacjonują rozmówcy DGP, nie tylko władza nad górnictwem i paliwami, lecz także większość kompetencji związanych z elektroenergetyką może ostatecznie trafić do nowo tworzonego Ministerstwa Przemysłu pod kierownictwem Marzeny Czarneckiej – kosztem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, na czele którego stoi Paulina Hennig-Kloska. W tym ostatnim resorcie słyszymy zapewnienia, że piłka jest w grze, a elektroenergetyka jest zbyt silnie powiązana ze sprawami klimatycznymi, by zmienić gospodarza.
Na osłabienie pozycji MKiŚ w negocjacjach mogła wpłynąć m.in. wpadka wiceminister Urszuli Zielińskiej z Zielonych, która w minionym tygodniu przedwcześnie zadeklarowała przyspieszenie odejścia od węgla. To cios w wysiłki rządu związane z pozyskaniem zaufania górników i notyfikacją Brukseli dla umowy społecznej zakładającej stopniowe wygaszanie kopalń do 2049 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.