Wraca spór o świadectwa pochodzenia z OZE
Ministerstwo Klimatu i Środowiska skierowało do konsultacji projekt rozporządzenia w sprawie zmiany wielkości udziału ilościowego sumy energii elektrycznej wynikającej z umorzonych świadectw pochodzenia potwierdzających wytworzenie energii elektrycznej z odnawialnych źródeł w latach 2025–2027. Określa ono procent energii, na jaki przedsiębiorstwa energetyczne i duzi odbiorcy przemysłowi muszą uzyskać świadectwo pochodzenia i przedstawić je do umorzenia prezesowi URE. To jeden z kilku systemów wsparcia wytwórców zielonej energii, ograniczony jednak wyłącznie do tych, którzy uruchomili swoje inwestycje przed 1 lipca 2016 r. Ustawa o OZE (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1436) pozwala im czerpać dochody ze sprzedaży świadectw przez pierwszych 15 lat działalności.
Projekt przewiduje, że dla 12,5 proc. energii zużytej w 2025 r. podmioty zobowiązane mają przedstawić do umorzenia świadectwa pochodzenia. W kolejnych latach ten wskaźnik ma się zmniejszać – do 12 proc. w 2026 r. i do 11,5 proc. w 2027 r. Te propozycje branżę OZE satysfakcjonują. Martwią ją natomiast zabiegi dużych odbiorców przemysłowych, by wskaźnik ten utrzymać na poziomie 5 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.