Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Morskie dylematy wiatrowe

12 sierpnia 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Branża offshore zmaga się z ryzykiem inwestycyjnym i niezbyt sprzyjającymi warunkami rynkowymi. Rządy europejskie zastanawiają się, jaką częścią rosnących kosztów obciążyć odbiorców

Ponad jedną czwartą wartości straciły z dnia na dzień notowania giełdowe Ørsted, duńskiego potentata morskiej energetyki wiatrowej i partnera inwestycji na Bałtyku realizowanych przez Polską Grupę Energetyczną. To skutek ogłoszenia awaryjnej emisji akcji o wartości 60 mld duńskich koron (ekwiwalent ponad 9 mld dol.), mającej podreperować kondycję finansową koncernu i zapewnić dodatkowe środki na realizację prowadzonych projektów. Duński rząd, który jest większościowym udziałowcem Ørsted, zobowiązał się do wykupu proporcjonalnej do obecnego stanu posiadania części wyemitowanych akcji. Inwestorów zaskoczyła skala emisji, która sięgnęła niemal połowy kapitalizacji spółki. Wcześniej spółka podjęła nieskuteczną próbę pozyskania kapitału poprzez sprzedaż udziałów w amerykańskim projekcie Sunrise Wind.

Kłopoty największego na świecie inwestora wpisują się w perturbacje, które dotykają całej branży offshore. W zeszłym tygodniu fiaskiem zakończyła się niemiecka aukcja na dwie lokalizacje dla farm na Morzu Północnym, o łącznym potencjale 2,5 GW. Na ich wykonanie nie złożono ani jednej oferty. Słabnące zainteresowanie widać było już w poprzednich aukcjach. W czerwcu koncesję na budowę farmy o mocy ok. 1 GW zdobyła grupa Total Energies, rywalizując o nią tylko z jednym kontrofertentem. Rok wcześniej na tym samym etapie w licytacji o projekty brało udział odpowiednio siedmiu i dziewięciu chętnych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.