Nadchodzi bitwa o Energiewende
Berlin dopiero przymierza się do korekty kursu swojej transformacji energetycznej. Ale już teraz odpowiedzialna za nią polityk znalazła się na celowniku ekologów i koalicjantów
Deklarowany przez szefową resortu gospodarki i energii, chadeczkę Katherinę Reiche, audyt Energiewende to – tylko i aż – raport zamówiony w Instytucie Ekonomii Energetyki z Kolonii i firmie doradczej BET. Na podstawie dostarczonego dokumentu rząd ma pracować nad dalszymi propozycjami, zmierzającymi do korekty polityki energetycznej Berlina. Ta ma się opierać na trzech priorytetach: przystępnych cenach, efektywności i bezpieczeństwie dostaw. Ale już na tym etapie inicjatywa Reiche sprawia, że chadecko-socjaldemokratyczna koalicja trzeszczy w posadach.
Z listem do Reiche wystąpiła Nina Scheer, rzeczniczka klubu parlamentarnego SPD ds. energetycznych i wieloletnia członkini rady ośrodka analitycznego Agora Energiewende. Według niej sygnały dotyczące reorientacji polityki rządu nie mają podstaw w umowie koalicyjnej, a ponadto stanowią źródło niepewności dla biznesu i jego planów inwestycyjnych. Scheer podkreśliła, że jedynym obszarem uzgodnionej przez koalicjantów rewizji polityki w zakresie transformacji energetycznej jest zmiana ustawy o dekarbonizacji ogrzewnictwa, zakładającej stopniowe wycofywanie gazowych źródeł ciepła. Przedstawicielka socjaldemokratów wytknęła też zapisane w specyfikacji raportu sygnały, które jej zdaniem świadczą o rezerwie wobec energetyki odnawialnej, w tym określenie jej jako „czynnika ryzyka” dla systemu energetycznego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.