Pragmatyczna recepta na kryzys energetyczny. Jak Azja szykuje się na deficyt surowców?
Wszystkie narzędzia na stół – to podejście, na które stawiają kraje azjatyckie w obliczu załamania importu surowców energetycznych z Bliskiego Wschodu. Prawdziwe apogeum kryzysu spodziewane jest w najbliższych tygodniach – po odebraniu ostatnich dostaw, które wysłano z Zatoki Perskiej przed blokadą Cieśniny Ormuz.
Rynki zareagowały na kryzys na Bliskim Wschodzie niemal od razu, co przełożyło się na wycenę kluczowych towarów zagrożonych zakłóceniami dostaw, a także wzrost kosztów frachtu. Najtrudniejsze jest jednak wciąż przed nami. Jak szacuje „Financial Times”, właściwy kryzys zaopatrzeniowy rozpocznie się za nieco ponad tydzień, kiedy to spodziewane są odbiory ostatnich dostaw z Zatoki Perskiej, które wypłynęły z niej przed blokadą Cieśniny Ormuz. To moment zwrotny – tzw. klif, po którym dostawy dość raptownie się urwą. Najostrzejsza faza w wielu krajach spodziewana jest w perspektywie kolejnych dni i tygodni, gdy ostatnie dostawy się skończą, a sytuacja wymusi uruchomienie paliwowych rezerw i wzmożone zakupy na rynku spot.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.