Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Jak podzielić pieniądze dla mieszkających blisko wiatraków? Wraca pomysł Funduszu Partycypacyjnego

O odległości wiatraków od zabudowań ma decydować poziom generowanego przez nie hałasu
- Fundusz partycypacyjny zapewne będzie silnym instrumentem przeciwdziałającym lokalnym protestom przeciw inwestycjom w energetykę wiatrową - mówi Tobiasz Adamczewski.fot. Blue Planet Studio/Shutterstock
dzisiaj, 20:39
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Pomysł "funduszu partycypacyjnego" może powrócić jeszcze na etapie prac rządowych. Możliwe, że w przyszłości podobne rozwiązanie pojawi się także przy innych inwestycjach.

Projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, nazywanej ustawą „wiatrakową 2.0” lub „biometanową”, może jeszcze w lutym trafić do Sejmu. - Bardzo mi na tym zależy – mówiła Urszula Zielińska, wiceministra klimatu i środowiska w programie „Hołownia w klimacie”.

Zapowiedziała też powrót do pomysłu "funduszu partycypacyjnego". Na etapie prac parlamentarnych pojawił się on w ustawie wiatrakowej, zawetowanej w sierpniu przez prezydenta Karola Nawrockiego. Inwestor elektrowni wiatrowej miałby wpłacać 20 tys. zł rocznie za każdy 1 MW mocy zainstalowanej. Pieniądze następnie byłyby dzielone między osoby mieszkające maksymalnie kilometr od turbin. Jak podkreśliła Zielińska, rozwiązanie zostało dobrze ocenione w Sejmie. – Teraz chcemy je wprowadzić już do projektu rządowego – dodała Zielińska.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.