Rzeczywistość przegoniła plan ministerstwa. Mamy już ponad 300 spółdzielni energetycznych
Rząd nie wywiązał się jeszcze z obowiązku przedstawienia ostatecznej wersji Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu, a niektóre z szacunków, które w nim się znalazły, już wymagałyby rewizji. Taki postulat zgłosiło osiem organizacji pozarządowych w sprawie liczby spółdzielni energetycznych.
Między 1 stycznia a 8 grudnia liczba zarejestrowanych spółdzielni energetycznych wzrosła niemal sześciokrotnie – z 54 do 304. W lipcowym projekcie aktualizacji Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) Ministerstwo Klimatu i Środowiska szacowało, że liczba społeczności energetycznych (do których zaliczają się spółdzielnie energetyczne, klastry energii i obywatelskie społeczności energetyczne) w 2030 r. wyniesie... 300. Obecnie jest ich już 319.
W najbliższych dniach finalną wersję KPEiK przedstawi Ministerstwo Energii. To ono przejęło odpowiedzialność za dokument po rekonstrukcji rządu. Strategiczny plan transformacji jest już jednak mocno opóźniony, termin na jego dostarczenie do Brukseli minął już w połowie zeszłego roku, a niedawno Komisja Europejska straciła cierpliwość i pozwała w związku z tym Polskę do TSUE.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.