Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Na kredyt mogą liczyć inwestorzy deklarujący wkład własny

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

– W portfolio klientów BGŻ znajdują się firmy inwestujące w odnawialne źródła energii – od małych farm wiatrowych zaopatrujących większe gospodarstwa rolne do firm realizujących współfinansowane przez bank projekty instalacji produkujących energię z biomasy i biogazu.

Głównym akcjonariuszem banku jest Rabobank, który ma wieloletnie doświadczenia w finansowaniu inwestycji w OZE. Energetyka wiatrowa jest przysłowiowym oczkiem w głowie holenderskiej gospodarki. Dlatego BGŻ zaszczepia na polskim gruncie holenderskie wzorce, dostosowując je do krajowych realiów.

– BGŻ przygotowuje kompleksowe wsparcie inwestorów planujących m.in. budowę elektrowni wiatrowych. Wkrótce zaoferuje klientom instytucjonalnym Kredyt Zielona Energia, uwzględniający m.in. specyfikę długofalowego finansowania inwestycji w farmy wiatrowe. Beneficjentom współfinansującym swoje projekty ze środków unijnych w perspektywie 2007–2013 BGŻ proponuje Kredyt BGŻ Unia. Można go zaciągnąć m.in. na projekty w OZE realizowane w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko (głównie Działania 9.4 i 9.5).

– Wyznaczyliśmy sobie kilka zasad. Jeśli inwestor nie będzie zdolny ich przestrzegać, nie może liczyć na kredytowanie inwestycji w energetykę wiatrową. Przede wszystkim zwracamy uwagę na samo jego podejście do inwestycji. W celu jej realizacji inwestor często powołuje dedykowaną spółkę zależną. Dla banku taka spółka to forma przedsięwzięcia typu start-up, obarczonego większym ryzykiem. Jego źródłem jest właśnie spółka bez historii kredytowej, która ma niekiedy trudności z właściwym zabezpieczeniem kredytu. O wiele bardziej bezpieczna jest inwestycja, którą realizuje firma zachowująca dotychczasowe struktury prawne i finansowe.

– BGŻ to bank konserwatywny. Liczą się więc sprawdzone rozwiązania. Wchodzimy w projekty oparte na innowacyjnych, ale sprawdzonych technologiach – kosztownych, ale dających gwarancje rentowności. Z ostrożnością badamy tzw. optymistyczne biznesplany, które zakładają szybkie dojście do pełnych mocy produkcyjnych i cudowne zyski ze sprzedaży energii. Średnia stopa zwrotu przy tego typu inwestycjach sięga przecież kilkunastu lat.

– Jasno sprecyzowane cele. Gdy planowana inwestycja jest jednym z elementów strategii inwestycyjnej przedsiębiorstwa, a nie jest sztucznym tworem, to zyskuje na wiarygodności. Ważna jest gotowość inwestora do wspólnego z bankiem ponoszenia ryzyka związanego z inwestycją. Potrzebny jest więc wkład własny, a nie tylko kredyt. Z jednej strony uwiarygodnia to partnera w oczach banku, a z drugiej jest to sygnał, że bank ma do czynienia z klientem gotowym do pełnego zaangażowania się w projekt.

– Bank indywidualnie określa warunki cenowe kredytu, stosownie do możliwości inwestora i specyfiki projektu. Kredytobiorca musi jednak dopełnić wszystkich warunków formalnych. Nie idzie tylko o procedurę ubiegania się o kredyt. Chodzi o spełnienie wymaganych prawem procedur umożliwiających realizację inwestycji, uzyskanie wymaganych koncesji. Umowa między inwestorem a zakładem odbierającym energię elektryczną musi być przejrzysta. Powinna jasno określać te części inwestycji, które zostaną przekazane zakładowi energetycznemu, np. elementy przyłączeniowe, główny punkt zbiorczy. Inwestor powinien uregulować sprawy własnościowe związane z nieruchomością, na której zbuduje farmę wiatrową. Bank, zabezpieczając kredyt na hipotece nieruchomości, musi mieć 100 proc. pewności co do jej stanu prawnego. Należy pamiętać, że 90 proc. inwestycji w elektrownie wiatrowe jest realizowanych na gruntach dzierżawionych.

– W przypadku inwestycji w OZE bank BGŻ chce zabezpieczać kredyt nie tylko na hipotece nieruchomości, ale także na zastawie rejestrowym, na zielonych certyfikatach. Zamierza też stosować cesje w umowach sprzedaży energii.

Inwestycji w elektrownie wiatrowe jest realizowanych na gruntach dzierżawionych

9333b869-b189-4f76-83af-b42da6b93964-38907090.jpg

Fot. Wojciech Górski

Dawidem Galusem

główny specjalista ds. funduszy unijnych w Banku Gospodarki Żywnościowej

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.