Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd ma dać zgodę na nową umowę z Rosją

1 lipca 2018

Kontrakt gazowy krytykuje opozycja, prezydent chce mieć wgląd w jego treść

Rząd zdecyduje dziś, czy zapalić wicepremierowi Waldemarowi Pawlakowi zielone światło dla podpisania kontraktu gazowego z Rosją. Przy okazji Rada Ministrów podyskutuje o całej strategii energetycznej Polski do 2030 r.

Umowa, jaką ma podpisać minister gospodarki, budzi wielkie kontrowersje. Prezydent Lech Kaczyński od kilku dni domaga się od rządu materiałów dotyczących szczegółów kontraktu. Szef jego kancelarii Władysław Stasiak powiedział nam, że prezydent wystąpi do rządu z oficjalnym pismem w tej sprawie. - Nas interesuje nie tylko sam kontrakt, ale przede wszystkim jakie jest miejsce tej umowy w całej polityce gazowej. Dobra byłaby nawet publiczna debata na ten temat - dodaje Stasiak. Krytyczny wobec umowy jest były szef resortu gospodarki Piotr Woźniak, który uważa, że jednym z błędów jest wiązanie ceny gazu z cenami rynkowymi ropy naftowej. W nowej umowie ma być zachowany dotychczasowy tryb ustalania ceny za niebieskie paliwo od Gazpromu, wyliczany w oparciu o średnią cenę ropy i produktów ropopochodnych z ostatnich 9 miesięcy.

Mimo tych kontrowersji rząd najprawdopodobniej dzisiaj zaakceptuje ten kontrakt. Umowa ma zapewnić dostawy gazu do Polski aż do 2037 r. W tym czasie rocznie mamy dostawać z Rosji 10,27 mld m sześc. gazu. To tyle samo, ile do tej pory pobieraliśmy od Gazpromu i znajdującego się pod kontrolą tego giganta rosyjsko-ukraińskiego RosUkrEnergo.

Niemal pewne podpisanie umowy z polskim rządem prasa w Moskwie skomentowała jako sukces Gazpromu. W polskich komentarzach pojawiły się krytyczne opinie, ale też komentarze, że większość atutów była po stronie rosyjskiej, a nasze pole do negocjacji było dość wąskie. - Potrzebujemy teraz gazu, więc nasza pozycja negocjacyjna jest niełatwa. To wszystko trzeba brać przy ocenie kontraktu. W tych okolicznościach trudno się było spodziewać dramatycznie więcej - mówi Tomasz Chmal, ekspert Instytutu Sobieskiego.

Gdyby nie doszło do zawarcia umowy z Gazpromem, Polska mogłaby mieć problemy z zaopatrzeniem w gaz już w tym roku. Tymczasem Gazprom konsekwentnie realizuje inne projekty gazowe, np. Gazociąg Północny, co sprawia, że ich pozycja negocjacyjna staje się coraz silniejsza. Pretekstem do opóźniania zawarcia umowy może być wciąż nierozwiązana sprawa udziału Gaz Tradingu w akcjonariacie spółki EuropolGaz zarządzającej gazociągiem jamalskim. Za swoje 4 proc. udziałów Aleksander Gudzowaty miałby dostać zgodę na budowę rury Bernau - Szczecin. Ale do porozumienia PGNiG i Gazpromu z Gaz Trading wciąż nie doszło. Usunięcia Gudzowatego żądał sam premier Rosji Władimir Putin.

Rząd szacuje, że zapotrzebowanie na gaz w Polsce będzie rosło i już w 2015 r. ma być o blisko 30 proc. wyższe niż w obecnym. Jednak nawet po uwzględnieniu tego wzrostu zużycia pozostanie nam najpewniej nadwyżka. Stąd pytanie, czy w takim razie za kilka lat nie zapadnie decyzja o rezygnacji z projektu gazoportu w Świnoujściu. Rząd zapewnia, że nie. Zdaniem ekspertów także nie powinno się to wydarzyć. - Gazoport jest poza dyskusją, choćby po to, by negocjować skutecznie inne kontrakty - mówi Tomasz Chmal. Jednak eksperci zwracają uwagę, że akurat w sprawie dywersyfikacji polska polityka jest nieobliczalna. - Od ośmiu lat każda ekipa, która dochodzi do władzy, ma własną koncepcję - na ogół odmienną - mówi Andrzej Sikora z Instytutu Studiów Energetycznych.

14 mld m sześc. rocznie.

Z rodzimych źródeł pokrywamy ok. 33 proc. zapotrzebowania. Reszta to gaz rosyjski kupowany od Gazpromu, a do niedawna także RosUkrEnergo.

Według rządu do połowy przyszłej dekady zapotrzebowanie na gaz w Polsce ma wzrosnąć do 17,38 mld m sześc., a w 2030 roku ma wynieść 23,62 mld.

10,2 mld m sześc. - dostawy z Rosji, oprócz tego conajmniej 1,5 mld m sześc. dostaw przez gazoport (szacuje się, że rocznie można sprowadzać nawet 5 mld tą drogą).

@RY1@i02/2009/220/i02.2009.220.000.002a.101.jpg@RY2@

Waldemar Pawlak chce zapewnić dostawy gazu z Rosji do 2037 r.

Marcin Kaliński

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.