Dziennik Gazeta Prawana logo

Za dwa lata Polska zmniejszy uzależnienie od gazu z Rosji

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Już za dwa lata dzięki rurociągom transgranicznym przestaniemy bać się ograniczenia dostaw gazu z Rosji. A w przyszłości dzięki połączeniom z Niemcami, Czechami i Słowacją oraz gazoportowi możemy w ogóle się uniezależnić od dostaw z tego kraju.

Jeżeli Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System zrealizuje plany związane z budową i rozbudową alternatywnych dróg importu gazu, to już w 2011 roku możemy znacząco zwiększyć ilość gazu importowanego z innych kierunków niż rosyjski, obecnie dominujący. Jednym ze sposobów będzie rozbudowa interkonektora w Lasowie, skąd do kraju tłoczonych jest dziś 0,9 mld m sześc. paliwa z Niemiec.

- Do końca 2011 roku planujemy zwiększyć techniczną możliwość odbioru gazu z kierunku niemieckiego, poprzez interkonektor w Lasowie, o 600 mln m sześc., do poziomu 1,5 mld m sześc. rocznie - mówi Jan Chadam, prezes Gaz-Systemu. W przyszłości przepustowość Lasowa ma zostać jeszcze zwiększona.

Aby umożliwić przesył dodatkowych ilości surowca, spółka wybuduje i zmodernizuje na terenie Dolnego Śląska gazociągi za około 350 mln zł.

Jednak rozbudowa tego jedynego połączenia to za mało.

- Potrzebujemy alternatywnych kierunków i źródeł zaopatrzenia. Dlatego niezbędny jest nam kolejny interkonektor na zachodzie i co najmniej jedno połączenie z naszymi południowymi sąsiadami - mówi prof. Maciej Kaliski, dyrektor Departamentu Ropy i Gazu w Ministerstwie Gospodarki (MG).

W styczniu 2011 r. ruszy także połączenie między sieciami przesyłowymi Polski i Czech.

- Z tego kierunku odbierzemy początkowo do 0,5 mld m sześc. gazu - dodaje prezes Chadam.

Za dwa lata będziemy mogli więc sprowadzać od naszych zachodnich i południowych sąsiadów w sumie 2 mld m sześc. surowca rocznie, a to oznacza dodatkowy 1,1 mld m sześc. w bilansie gazowym Polski.

Obecnie mniej więcej takiej ilości gazu nam brakuje po tym, jak RosUkrEnergo przestał dostarczać zamówiony surowiec. Negocjacje z rosyjskim Gazpromem w sprawie zwiększenia dostaw przeciągają się. Konsumpcja gazu ziemnego w Polsce w ostatnich latach oscylowała w okolicach 14 mld m sześc.

Jednak na budowie łącznika z Czechami nie kończą się plany Gaz-Systemu i PGNiG. Ta ostatnia spółka zamierza wybudować drugi łącznik gazowy z Niemcami (Boernicke-Police), którym moglibyśmy importować 2-3 mld m sześc. rocznie. Inwestycja będzie realizowana wspólnie z niemieckim koncernem VNG.

Ponadto Gaz-System planuje spięcie swojego systemu przesyłowego z siecią słowacką.

- To nasz nowy projekt, który jest jeszcze na bardzo wstępnym etapie - zdradza nam Jan Chadam.

Nie chciał powiedzieć, ile surowca można byłoby sprowadzić z tego kierunku. Szacuje się jednak, że docelowo połączenia transgraniczne na południu Polski umożliwią dostawy ok. 2 mld m sześc. gazu rocznie (możliwości tłoczenia gazu z Czech mają wzrosnąć do 1,5 mld m sześc.).

Gaz-System wciąż liczy też na gaz z Norwegii - do końca 2011 roku chce przygotować techniczny projekt i badanie dna morskiego pod gazociąg Baltic Pipe. Projekt ten na razie jest zawieszony, ale - jeśli strony wrócą do jego realizacji - do Polski mogłyby trafić tą drogą nawet 3 mld m sześc. gazu.

- To powinna być priorytetowa, obok terminalu LNG, inwestycja w Polsce - podkreśla Janusz Kowalski, były członek zespołu ds. dywersyfikacji dostaw gazu w MG.

Jeśli zatem weźmiemy jeszcze pod uwagę, że w 2014 roku przypłyną do gazoportu pierwsze statki z katarskim LNG (będziemy mogli w 2018 roku przez terminal zaopatrzyć się w 7,5 mld m sześc. gazu rocznie), to w kolejnych latach możemy całkowicie zabezpieczyć się na wypadek wstrzymania dostaw gazu z Rosji.

@RY1@i02/2009/197/i02.2009.197.166.004b.001.jpg@RY2@

Przyszłe kierunki importu gazu - prognozy

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.