Węgiel ciągle będzie głównym surowcem polskiej energetyki
Zaawansowane są przygotowania do budowy elektrowni atomowej. Szybko rozwija się energetyka odnawialna. Powstaje coraz więcej elektrowni gazowych. Jednak najwięcej funduszy branża energetyczna przeznaczy w najbliższej dekadzie na modernizację budowę bloków węglowych.
Aż 93 proc. wytwarzanej dziś w Polsce energii elektrycznej pochodzi z elektrowni i elektrociepłowni węglowych. Tak dużego uzależnienia naszej branży energetycznej od węgla nie da się zmniejszyć w większym stopniu w ciągu kilku, a nawet kilkunastu lat. Wiceminister skarbu, Jan Bury, ocenił ostatnio, że udział węgla w produkcji prądu w naszym kraju zacznie znacząco spadać dopiero po 2020 roku. Tak czy owak węgiel jeszcze przez wiele lat pozostanie w Polsce głównym surowcem do produkcji energii elektrycznej.
Jednocześnie niemal połowa bloków węglowych w polskich elektrowniach ma 30 i więcej lat (tymczasem żywotność tych urządzeń to góra 40 lat). To zaś oznacza, że już wymagają one gruntownej modernizacji albo wymiany na nowe.
Budowa nowego bloku węglowego w przeliczeniu na 1 MW mocy kosztuje co najmniej 1,2 mln euro. Szacuje się, że w Polsce powinny co roku powstawać nowe bloki do produkcji prądu o łącznej mocy 800-1000 MW. W większości będą one na razie oparte na węglu. Łatwo więc policzyć, że inwestycje w elektrownie węglowe w Polsce pochłoną w najbliższych latach dziesiątki miliardów złotych. Do tego mogą dojść ogromne koszty budowy instalacji do wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla (CCS). Pierwsza z nich ma powstać przy nowym, 858-megawatowym bloku w Elektrowni Bełchatów i kosztować aż 2,5 mld zł.
W grę wchodzić będą także instalacje do zgazowywania węgla, które wydają się być dużo sensowniejszym pomysłem niż CCS i mogą zapewnić temu surowcowi spokojną przyszłość, ale są na razie na etapie prototypów i też wymagają bardzo dużych nakładów.
Ze względu na unijny pakiet klimatyczno-energetyczny polscy producenci prądu będą musieli również inwestować kolejne dziesiątki miliardów złotych w budowę elektrowni atomowych i energetykę odnawialną. Będzie im bardzo trudno temu podołać, biorąc pod uwagę także fakt, że wielu z nich posiada także rozbudowane sieci linii energetycznych, z których 30 proc. ma więcej niż 30 lat i wymaga pilnej wymiany lub modernizacji (potrzeba na ten cel ponad 55 mld zł). Prof. Krzysztof Żmijewski, jeden z najbardziej znanych branżowych ekspertów, oszacował, że polski sektor energetyczny w najbliższych 20 latach będzie potrzebował na inwestycje zawrotnej sumy 100 mld euro.
Największe polskie firmy energetyczne, takie, jak PGE, Tauron, Enea, są obecnie w dobrej kondycji finansowej. Ich przychody i zyski ostatnio rosną. Dlatego planują one, żeby aż 1/3 kosztów inwestycji finansować ze środków własnych. To jest realne. Pozostaje jednak pytanie, co z resztą potrzebnych pieniędzy. Teoretycznie rzecz biorąc, banki powinny być chętne do finansowania - poprzez kredyty lub zakup obligacji - inwestycji w energetyce, bo to pewna, bezpieczna branża, która ma zapewniony zbyt. Z drugiej jednak strony jest unijna polityka klimatyczno-energetyczna, która bardzo uderza w stabilność ekonomiczną polskich elektrowni. Już teraz muszą one kupować część uprawnień do emisji dwutlenku węgla, z biegiem czasu będą zmuszone kupować ich coraz więcej, a nie wiadomo, jak cena tych uprawnień będzie kształtować się w przyszłości. Oznacza to, że nie da się dokładnie określić opłacalności inwestycji w polskiej energetyce. To przede wszystkim dlatego banki nie paliły się ostatnio do kredytowania inwestycji w krajowych elektrowniach.
Na szczęście, pojawiło się już światełko w tunelu. Polska Grupa Energetyczna zawarła w listopadzie umowy z dwoma konsorcjami bankowymi na emisję obligacji na maksymalną kwotę 10 mld zł. Uzyskane w ten sposób środki firma chce przeznaczyć przede wszystkim na pokrycie wydatków, związanych z modernizacją starych i budową nowych mocy wytwórczych oraz z rozbudową sieci dystrybucyjnej. Banki z obu konsorcjów gwarantują tę emisję obligacji, a to znaczy, że jeśli nie znajdą na nie nabywców, same je wykupią.
To wydarzenie jest dowodem na to, że banki zaczynają znów wierzyć w polską energetykę. PKO BP, największy polski bank, zapowiedział niedawno, że jest zainteresowany finansowaniem budowy nowych bloków do produkcji prądu w naszym kraju (bierze pod uwagę m.in. budowę bloku parowo-gazowego o mocy 400 MW w Stalowej Woli). W podobnym tonie wypowiadają się też władze państwowego Banku Gospodarstwa Krajowego.
Pomóc w tej kwestii zamierza także Ministerstwo Gospodarki, które chce nałożyć na odbiorców hurtowych prądu obowiązek rezerwowania mocy z góry na cztery lata, co stworzyłoby dobre warunki do budowy nowych bloków energetycznych. Takie rozwiązanie odgrywałoby podobną rolę jak kontrakty długoterminowe, dzięki którym polskie elektrownie wyposażyły się w kosztowne instalacje odsiarczania.
Nie bez znaczenia będą także dotacje unijne. Prawdziwym przełomem byłoby jednak zaangażowanie się w finansowanie polskiej energetyki dwóch unijnych banków inwestycyjnych: EBOR I EBI. A to, że zdecydują się one wziąć udział w modernizacji naszej infrastruktury energetycznej, jest bardzo prawdopodobne. Gdyby tak się stało, chętniej uczestniczyłyby w tym także banki komercyjne.
Polskie firmy energetyczne już zaczęły inwestycje na niespotykaną w ostatnim trzydziestoleciu skalę. Zarówno w bloki węglowe, jak i gazowe, a także w energetykę odnawialną, szczególnie w instalacje biomasowe i farmy wiatrowe.
PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna podpisała 9 listopada dwa kontrakty na modernizację 6 bloków Elektrowni Bełchatów. Umowa opiewa na 160 mln euro. To zaś tylko przedsmak tego, co szykuje w najbliższych latach Polska Grupa Energetyczna, która do 2012 roku zamierza przeznaczyć na inwestycje 38,9 mld zł, z czego ponad 1/5 stanowić będą nakłady na energetykę odnawialną. Już trwa przetarg na budowę dwóch nowych bloków o łącznej mocy 1800 MW w Elektrowni Opole. Ten projekt może kosztować nawet 10 mld zł.
PGE przygotowuje się już także intensywnie do budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej o mocy 3 tys. MW. Inwestycja ma zakończyć się w 2022 roku i będzie prawdziwym kamieniem milowym w polskiej energetyce, bo to właśnie elektrownie jądrowe mogą znacząco zmniejszyć zużycie węgla w polskiej energetyce.
Grupa Tauron planuje wydać na inwestycje w latach 2010-2020 około 37 mld zł, ale faktyczne wydatki będą oczywiście zależały od sytuacji na rynku energii. W najbliższej dekadzie Tauron chce wybudować nowe bloki o łącznej mocy 3 tys. MW (m.in. w Elektrowni Jaworzno i Blachownia). Firma już wznosi blok energetyczny o mocy 50 MWe oraz 182 MWt, terenie Zespołu Elektrociepłowni Bielsko-Biała. Do końca 2012 roku planuje zakończyć budowę jednostki kogeneracyjnej opalanej biomasą o mocy 50 MWe i 45 MWt w Elektrowni Jaworzno III. Bardzo zaawansowane są przygotowania do budowy nowego bloku energetycznego o mocy 400 MW opalanego gazem ziemnym na terenie Elektrowni Stalowa Wola (Tauron zrealizuje tę inwestycję wraz z PGNiG).
Grupa Enea już jest w trakcie wybierania wykonawcy budowy bloku 1000 MW w Elektrowni Kozienice. Koszt całkowity tej inwestycji szacowany jest na 5,5 mld zł. Niezależnie od tego Enea poważnie rozważa budowę elektrowni jądrowej.
Energa podpisała pod koniec czerwca umowę z irlandzką spółką ESB International. Dotyczy ona wspólnej budowy elektrowni gazowej o mocy 860 MW na Pomorzu. Jej koszt szacuje się na prawie 800 mln euro (około 900 tys. euro za 1 MW). Niezależnie od tego Energa stara się o pozwolenie na budowę bloku o mocy 1000 MW w Elektrowni Ostrołęka. A to tylko część jej dużych projektów inwestycyjnych.
Do tej listy należałoby dopisać liczne już rozpoczęte albo bliskie rozpoczęcia wielkie inwestycje energetyczne innych firm. Oto kilka pierwszych z brzegu przykładów. GDF Suez rozpoczął latem tego roku w Elektrowni Połaniec budowę największego kotła na biomasę na świecie, o mocy 190 MW. Vattenfall będzie budować nowy blok o mocy 480 MW w Elektrociepłowni Siekierki. CEZ już szuka wykonawcy dla nowego bloku gazowego o mocy 430 MW w Skawinie (inwestycja ma kosztować 1,5 mld zł). Do bardzo dużych inwestycji szykuje się także francuski koncern EDF, który ma w Polsce m.in. pięć dużych elektrociepłowni i Elektrownię Rybnik. W przypadku tej ostatniej rozważa budowę nowego bloku o mocy 900 MW.
Nie ma obecnie w Polsce innej branży, w której inwestowałoby się tyle, ile w energetyce. A przecież to dopiero początek boomu inwestycyjnego w polskim sektorze energetycznym.
@RY1@i02/2010/224/i02.2010.224.050.0004.001.jpg@RY2@
Wkrótce wyruszy autobus pełen energii
Pod koniec listopada "Atomowy Autobus - Mobilne laboratorium" rusza w trasę objazdową po 12 największych ośrodkach akademickich w Polsce. Celem projektu Fundacji FORUM ATOMOWE jest przeprowadzenie kampanii edukacyjnej wśród studentów uniwersytetów i poznanie postaw społecznych na temat zagadnień związanych z energetyką jądrową.
"Atomowy Autobus" wystartuje 26 listopada w Warszawie. Podczas 12-dniowej trasy zaplanowane jest odwiedzenie kolejnych ośrodków akademickich m.in. w Toruniu, Koszalinie, Szczecinie, Poznaniu, Opolu, Łodzi, Katowicach, Krakowie, Rzeszowie, Kielcach oraz Lublinie.
Patronem honorowym projektu jest Ministerstwo Gospodarki oraz Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Patronat merytoryczny objęli: Instytut Energii Atomowej POLATOM, Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej. Partnerem akcji jest także Wrocławska Szkoła Filmowa Mastershot oraz Stowarzyszenie Elektryków Polskich. Akcję informacyjną wspiera PGE Energia Jądrowa S.A.
Najważniejszym elementem "Atomowego autobusu" będzie stoisko dydaktyczno-informacyjne prezentowane na każdej uczelni, na którym pracownicy Fundacji przedstawią doświadczenia i odpowiedzą na pytania z dziedziny energetyki jądrowej i ochrony radiologicznej. M.in. na takie: czy elektrownia jądrowa jest bezpieczna i dlaczego istnieje konieczność rozpoczęcia programu energetyki jądrowej w Polsce?
Oprócz tego w ramach akcji zaplanowane są także seminaria o tematyce naukowej i społecznej związane z energetyką atomową.
Trasa Atomowego Autobusu
Tydzień 1
● 25 XI WARSZAWA - Uniwersytet Warszawski;
● 29 XI TORUŃ - Uniwersytet Mikołaja Kopernika;
● 30 XI KOSZALIN - Politechnika Koszalińska;
● 1 XII SZCZECIN - Uniwersytet Szczeciński;
● 2 XII POZNAŃ - Uniwersytet Adama Mickiewicza;
● 3 XII WROCŁAW - Politechnika Wrocławska
● 26 XI WARSZAWA - projektu Uniwersytet Warszawski lub Szkoła Główna Handlowa 4 XII ŁÓDŹ - Uniwersytet Łódzki
Tydzień 2
● 6 XII KATOWICE - Uniwersytet Śląski;
● 7 XII KRAKÓW - Uniwersytet Jagielloński;
● 8 XII RZESZÓW - Uniwersytet Rzeszowski;
● 9 XII KIELCE - Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego;
● 10 XII LUBLIN - Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej
Szczegółowe informacje na stronach internetowych:
www.atomowyautobus.pl oraz www.forumatomowe.org
Jacek Krzemiński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu