Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Obecnie buduje się mniej elektrowni węglowych, ale to okres przejściowy

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

MATTHIAS JOCHEM: To, że w Polsce węgiel jest wykorzystywany na tak dużą skalę, może doprowadzić do tego, że stanie się ona jednym z liderów rozwoju czystych technologii węglowych, które są jednym z najbardziej wydajnych i bezpiecznych sposobów produkcji energii

Polska jest jednym z naszych najważniejszych rynków w Europie, co wynika z tego, że posiada bardzo duże zasoby węgla. Co więcej, ponad 90 proc. energii elektrycznej w Polsce wytwarzane jest z węgla kamiennego i brunatnego. Dla Hitachi Power Europe węgiel jest podstawowym nośnikiem energii i nasze najważniejsze jednostki bazują na tym paliwie, więc Polska jest rynkiem o dużych możliwościach zastosowania naszych produktów. Dodatkowo, Polska jest sąsiadem Niemiec, gdzie znajduje się nasza regionalna centrala na Europę, więc możemy wykorzystać płynące z tego korzyści. Obecnie uczestniczymy w dużych przetargach na budowę nowych bloków m.in. w Elektrowni Kozienice oraz zamierzamy brać udział w innych pojawiających się projektach, które będą odpowiadały naszej specjalizacji.

Wcale tak nie uważam. To, że w Polsce węgiel jest wykorzystywany na tak dużą skalę, może doprowadzić do tego, że stanie się ona jednym z liderów rozwoju czystych technologii węglowych. Uważamy, że jest to ważne, gdyż czyste technologie węglowe są jednym z najbardziej wydajnych i najbezpieczniejszych sposobów produkcji energii.

Rzeczywiście w krajach UE widać ograniczenie inwestycji w nowe moce węglowe, spodziewamy się jednak, że to spowolnienie nie potrwa długo i wkrótce te inwestycje zaczną być realizowane. W UE zapadną decyzje dotyczące nowych regulacji m.in. w sprawie emisji gazów cieplarnianych, poza tym programy demonstracyjne CCS są coraz bardziej zaawansowane i wkrótce będzie można ocenić ich efekty. Wstrzymania inwestycji natomiast nie widać w Indiach i Chinach, gdzie ciągle budowane są duże elektrownie węglowe. Jeżeli chcemy przeciwdziałać zmianom klimatu, to musimy zadbać o to, aby niskoemisyjne technologie zostały szybko dopracowane i wdrożone nie tylko w Europie, ale także w innych miejscach na świecie. Tylko w Indiach moc zainstalowana elektrowni węglowych wynosi ok. 80 GW, to ponaddwukrotnie więcej, niż wynosi moc zainstalowana wszystkich elektrowni w Polsce i więcej niż wynosi moc elektrowni węglowych w Niemczech. Co roku w Indiach oddawane są kolejne bloki węglowe o mocy ok. 10 - 15 GW, a produkcja energii elektrycznej na głowę mieszkańca wciąż wynosi zaledwie 15 proc. tego, co w Europie, jest tam więc ogromny potencjał rozwoju energetyki i wzrostu produkcji energii. Patrząc na te dane, widać, że w przyszłości niezbędna będzie technologia CCS nie tylko w Europie.

Już w 2011 roku połowa wstrzymanych projektów w Europie będzie poważnie przeanalizowana i nastąpi rozpoczęcie ich realizacji. Żeby została uruchomiona druga połowa projektów, potrzeba będzie kolejnego roku, dwóch lat.

Oczywiście nowe technologie wiążą się z dodatkowymi kosztami i może to mieć wpływ na ceny energii, ale zawsze jest tak, że gdy dopiero rozwija się jakąś technologię, to jest ona stosunkowo droga. Wierzymy, że jeżeli te technologie zaczną być wprowadzane na masową skalę, to ich koszty szybko spadną.

Blisko 25 lat temu, kiedy zaczęto stosować instalacje odsiarczania spalin, wszyscy mówili, że to bardzo drogie rozwiązanie, dodatkowo rodzące kłopoty, ponieważ nie było pomysłu na wykorzystanie gipsu otrzymywanego z tych instalacji. Dziś ten gips jest powszechnie wykorzystywany w budownictwie. Zapewne zostanie znaleziony też dobry sposób zagospodarowania CO2 z instalacji CCS.

Wiele razy dochodziło do sytuacji, gdy Hitachi inwestowało w nowe technologie, które początkowo były drogie, ale to dawało nam przewagę nad innymi koncernami i potem tę technologię mogliśmy eksportować i na niej zarabiać. Wierzymy, że to, co obecnie wydaje się zagrożeniem, w przyszłości będzie źródłem dodatkowych korzyści. UE jest i powinna być liderem w rozwoju technologii energetycznych, jeśli nie będziemy rozwijać nowych rozwiązań, to będą to robiły np. Indie i Chiny. To może być spore obciążenie finansowe w krótkim okresie, ale za kilkadziesiąt lat może przynieść bardzo pozytywne efekty dla gospodarek państw europejskich, ponieważ nowe technologie stanowić będą ich siłę napędową. Musimy wykorzystywać szanse na eksport tych technologii.

Budowa elektrowni jądrowej nie jest typowym przykładem normalnego procesu inwestycyjnego, ponieważ w 50 proc. jest ona uzależniona od kwestii politycznych i społecznych, które są niezależne od decyzji biznesowych. Tylko w 50 proc. budowa elektrowni jądrowej uwarunkowana jest kwestiami technologii i biznesu, więc tego rodzaju inwestycje należy rozpatrywać inaczej niż elektrownie konwencjonalne. Dlatego trzeba brać pod uwagę możliwość wystąpienia opóźnień spowodowanych wieloma różnymi przyczynami. W efekcie będzie wiele projektów, które mogą nie zmieścić się w zakładanym budżecie i czasie. Tempo budowy elektrowni jądrowej i jej koszty w dużym stopniu zależą także od kraju, gdzie elektrownia powstaje, technologii i konsorcjum.

Przewidujemy, że nie będzie wielkiej polaryzacji i jednej dominującej technologii. Spodziewamy się równowagi pomiędzy wieloma technologiami wytwarzania energii, w tym odnawialnymi źródłami energii (OZE). Trudno w tym momencie oszacować dokładne udziały w rynku dla poszczególnych technologii, ale z pewnością w dalszym ciągu węgiel będzie odgrywał znaczącą rolę. Szczególnie mam na myśli węgiel brunatny, ponieważ jest on tanim paliwem. W tym kontekście modernizacja elektrowni na węgiel brunatny, będzie ważnym zadaniem na następne lata. W okresie przejściowym powstawać będzie także wiele elektrowni gazowych. Jednak warto zastanowić się, skąd tyle pomysłów użycia gazu w dużych elektrowniach, gdy lepszym rozwiązaniem jest jego stosowanie w mniejszych instalacjach. Przez najbliższe 20 - 30 lat będą wykorzystywane wszystkie paliwa, które są stosowane obecnie.

@RY1@i02/2010/201/i02.2010.201.167.003a.001.jpg@RY2@

Fot. Arch.

Dr Matthias Jochem, wiceprezes Hitachi Power Europe GmbH

ROZMAWIAŁ DARIUSZ CIEPIELA

dziennikarz miesięcznika Nowy Przemysł i portalu wnp.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.