Koniec szalonych pomysłów
Częściej byli przeciwnikami niż sojusznikami. Mówili tym samym językiem dopiero wtedy, gdy Moskwa szczerzyła kły.
Węgierski MOL i polski Orlen. Te dwa koncerny paliwowe chciały rozdawać karty na rynku ropy w naszym regionie Europy. Kiedy Węgrzy obstawiali Południe, Polacy rozpychali się na Północy. Budapeszt panował na Bałkanach, Płock zgarniał dla siebie północne Niemcy i kraje bałtyckie, na czele z Litwą. O wpływy w strefie buforowej - w Czechach i na Słowacji - ostro ze sobą rywalizowali. Jeżeli MOL coś kupował, zaraz za nim szedł Orlen. Terytoria naszych południowych sąsiadów udało się mniej więcej podzielić po równo.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.