Najszybsze zyski dają wiatraki
Energetyka wodna nie wzbudza szczególnego entuzjazmu polskich inwestorów. Oprócz największych graczy nie ma wielu chętnych do budowy nowych mocy.
W Polsce działa ok. 700 elektrowni wodnych. Największe z nich należą do polskich gigantów energetycznych - PGE, Energi i Tauronu. Każda z tych spółek ma od kilkunastu do kilkudziesięciu dużych (od kilkudziesięciu do kilkuset MW) elektrowni wodnych. Prawie całą resztę stanowią małe elektrownie wodne należące do prywatnych inwestorów (o mocy blisko 100 kW). Brakuje jednak na rynku średnich graczy, którzy budowaliby średniej wielkości elektrownie wodne. Tymczasem w Polsce w siłowniach wodnych produkuje się zaledwie 30 proc. energii, jaką moglibyśmy wytworzyć dzięki rzekom. - Rynek elektrowni wodnych w Polsce rozwija się dosyć wolno, bo w tempie 10 proc. rocznie - tłumaczy Marcin Markiewicz, przewodniczący rady nadzorczej notowanej na New Connect spółki Małe Elektrownie Wodne, która wyspecjalizowała się w elektrowniach małej i średniej wielkości (od 100 kW do 3 MW).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.